Doniczkowe krajobrazy...

15:23:00

Donice malowane olejami...

Dzisiaj pokażę doniczki malowane w krajobrazy typowe dla okolicy, w której mieszkam, czyli wschodniej części Wielkopolski.

W okolicy mam sporo jezior polodowcowych, trochę sfałdowania terenu, które jest efektem ostatniego zlodowacenia, oraz niewielkie skupiska krzaków i drzew wokół jezior i jeziorek. Lasy są dalej za miastem... A w lasach też są polodowcowe jeziora:)
O tak -mniej więcej -wygląda moja okolica :) Zieleń pól i błękit jezior i nieba to dominujące kolory...
Pokazałam donice ze wszystkich stron, bo malunek jest różny. Jak widzicie, tematem wiodącym są kwitnące łąki, zarośla i niebo.

A tu jeszcze doniczka w podobnym stylu, ale wykonana inną techniką, ale też farbami olejnymi, które zostały zabezpieczone werniksem. Dodam, ze farba nie złazi z doniczek, mimo dość intensywnego użytkowania:)
Niestety, złoty pasek zamiast dodawać uroku trochę szpeci, ale trudno... Mam nadzieję, że nie nudzę Was zbytnio tymi moimi malowidłami:))

Nadal produkuję się frywolitkowo, więc niedługo pokażę efekty moich działań. Nadal rozmyślam nad zrobieniem kursu frywolitkowego od podstaw dla początkujących, ale nie wiem, czy ktoś byłby zainteresowany nauką... Doskonale pamiętam swoje początki i bezsilność, kiedy nie wychodziło tak, jak miało...Dzisiaj wiem, jakie błędy popełniłam i czego unikać, stąd pomysł na kurs. Chyba lepiej uczyć się na cudzych błędach -w tym przypadku moich:))- niż na własnych.

Pozdrawiam,
Anetta

You Might Also Like

30 komentarze

  1. Piękne widoki, piękne krajobrazy! tylko pozazdrościć mieszkania w takich okolicach! u mnie Kraków, smogi i smoki wszelakie, choć osobiście koło domu mam lasek, ale wody nie mam :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu:) Mieszkam w okolicy z urozmaiconymi krajobrazami i bogatą historią, ale czasami tęsknię za dużym miastem i możliwościami, jakie posiada...U mnie, niestety, bywa po prostu nudno, bo nic ciekawego się nie dzieje:( Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. doniczki ręcznie malowane?
    Cudne są , aż Ci zazdroszczę, a że ja nie malująca to idę sobie jeszcze pooglądać:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Ja maluję od zawsze i często na czym popadnie, a raczej co w ręce wpadnie:))Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Anetko piękne doniczki zrobiłaś. Oprócz ładnych kwiatków i ozdobą będą donice. Widoczek tez fajowy. Ja znam wielkopolskie ale od strony Koła tu tylko kawałek Warty i Ner można oglądać. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko:) Z tamtych stron pochodziła moja babcia. W ubiegłym roku byłam z synem w Kole przy ruinie zamku i trochę dalej w obozie zagłady w Chełmnie.Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Doceniam takie robótki. Bardzo podobają mi się malunki na doniczkach tym bardziej że też mieszkam w twoich okolicach, tzn. Pod Piłą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agato:) Ja mieszkam na południe od Piły, ale muszę Ci powiedzieć, że cały czas myślałam, że mieszkasz w okolicach Kalisza. Nie wiem, dlaczego sobie tak wyobrażałam... Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Chyba musimy sobie kiedyś zorganizować wielkopolski zlot:-)

      Usuń
    3. Myślę, że sporo osób mieszka w naszym regionie. Ciebie Olu umiejscowiłam w okolicy Obornik -też nie wiem dlaczego, tak jakoś mi to pasuje:))

      Usuń
  5. Cudowne doniczki :) aż zatęskniłam za swoimi rodzinnymi stronami...

    OdpowiedzUsuń
  6. No taki Monet mógłby być zazdrosny :)o te sielskie krajobrazy :)
    Bardzo mi się podobają te doniczki, a w nich koniecznie musi rosnąć zielistka. Super !!!
    A jeśli chodzi o frywolitkę i kurs to ja jestem na tak !
    Może mnie to zmobilizuje do nauki !
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko:) Myślę nad tym kursem od jakiegoś czasu, więc może pomysł się skrystalizuje niebawem. Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Widoki znajome;-) a doniczki śliczne i bardzo oryginalne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu za miłe słowa:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Rewelacyjnie wyszło!!! Pozdrawiam!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Malowanie przeurocze, takie donice są prawdziwą ozdobą domu. Cudnie Anetto, a co do kursu to powodzenia w realizacji planu..... Mam tylko nadzieję że osoby szkolące docenią twój trud (za 🆓!!?). Uważam, że wydane pieniądze na kurs, próby i błędy dały mi możliwości rozwoju w lepszy sposób doskonaląc technikę niż bym wszystko dostała podane na tacy.... 😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chętnie poznałabym frywolitkę, nie mam o niej bladego pojęcia więc taki kursik byłby super! Piękne donice, takie letnie i leniwe... boskie

    OdpowiedzUsuń
  12. Donice cudowne!!! Jedyne w swoim rodzaju!:) Kursik frywolitkowy jak najbardziej!:) Mimo, że frywolitka wydaje mi się nie do pojęcia, spróbowałabym:) Chociaż ja nawet na szydełku dobrze nie umiem:(
    Pozdrawiam serdecznie)

    OdpowiedzUsuń
  13. W pięknej okolicy mieszkasz :)
    Piękne doniczki. Jedyne w swoim rodzaju.
    Swoimi malowidłami nie masz szans mnie zanudzić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No i wszystko jasne! Jak się ma taki talent malarski, to potem za co się nie weźmiesz - wychodzi jak ta lala! Doniczki śliczne😊 okolica również. Ja też mam szczęście mieszkać w pięknym miejscu (Soła, Beskidy) ale z talentem już gorzej... A z frywolitką chętnie bym się zmierzyła 😊 pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aneto śliczne te doniczki, każda do prawdziwe dzieło. Zal by mi było ich używać. Frywolitki chętnie bym się nauczyła, zawsze bardzo mi się podobały prace frywolitkowe. Tylko kiedy? Czasu ciągle mało, ale mażą mi się bombki na choinkę ubrane w frywolitkowe wdzianko, więc.....

    OdpowiedzUsuń
  16. Doniczki bardzo ładne, ale przede wszystkim w pięknym otoczeniu mieszkasz. Jest tam tak cudnie, że aż dech zapiera... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieknie oddałaś ten klimat Wielkopolski :) I ja wiem, że może bez miasta nieco nudno - ale przecież tak pieknie :) Dobrze, że ja mogę się przynajmniej wyrwać do WPN i poogladać te polodowcowe jeziorka :)
    Wiesz, ja się ciągle zachwycam frywolitką, ale ani odwagi, ani czasu. Natomiast cieszyłaby mnie świadomość, że gdzieś jest kurs, z którego mogę skorzystać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wymalowałaś krajobrazy na swoich doniczkach. Wspaniała tradycja :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne widoki okoliczne i te na doniczkach :)U mnie też jeziora :) w woj.lubuskim :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe