Frywolne czajniki

09:41:00

          Kiedyś pokazywałam fragment różowej frywolitki. Dzisiaj pokażę resztę swojej produkcji. Oto malutki serwis do kawy, a może herbaty...
Całość wykonałam kordonkiem Kaja 15 w kolorze różu francuskiego, czy jak kto woli brudnego różu. Ciekawy zgaszony odcień, zgodny z upodobaniami dam z epoki wiktoriańskiej.
 Wzór pochodzi z książki Marthy Ess "Tea is for Tatting". W książce jest kilkanaście wzorów imbryczków, filiżanek, cukiernic, dzbanków do kawy. Oczywiście, wszystko malutkie i dopieszczone w każdym calu. Schematy poprawne i przejrzyste, opisy jasne i klarowne. I może nie zrobiłabym tego "serwisu", ale rozśmiesza mnie  reklama Teekane, gdzie wszyscy tańczą jak "teapoty" i kiedy zerkam na mój czajniczek, to "papa"  sama się śmieje - i z niego, i z reklamy:))

Jeszcze słówko o wymiarach - czajnik  ma 12cm wysokości i 12cm w najszerszym miejscu, więc nie jest taki całkiem malutki.
Widziałam, że niektórzy dorobili "ogonki" do elementów serwisu i w ten sposób powstały zakładki do książek...Może to i dobry pomysł. Ja raczej myślałam nad dorobieniem jeszcze trzech czajników jako podkładek pod kubki. Wtedy byłby fajny komplecik i może jeszcze serwetkę do tego... Chyba się trochę za bardzo rozmarzyłam:))
         Zaczęłam robić serwetkę frywolitkową według polskiego wzoru udostępnionego przez autorkę, ale musiałam zrezygnować w 4. rzędzie. Kolejne rozczarowanie - nadal nie wiem, po co ktoś publikuje wzór niedopracowany i źle opisany... Muszę poszukać czegoś innego. Zaczynam podchodzić do rodzimych wzorów z dużą dozą nieufności... Sorry, za te żale...
   (Listownik będący tłem zdjęć pochodzi z Pepco i jest nad wyraz solidny - w sensie wagi:))

  Jeszcze raz przypominam o wyzwaniu w Art-Piaskownicy "Herbatka dla dwojga" i zachęcam do udziału.

    W przyszłym tygodniu pokażę wreszcie tę wymęczoną serwetkę z listeczkami, bo już od kilku dni czeka na krochmalenie, ale wizja "miliona" szpilek do przypięcia trochę mnie przeraża:))

Pozdrawiam,

You Might Also Like

59 komentarze

  1. Te frywolitki normalnie zachwycają. Są prześliczne, a brudny róż dodaje im uroku. tez chcę tak umieć...... buuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, frywolitka wbrew pozorom aż taka trudna nie jest. Fakt -początek może być nieco dołujący, jak było w moim przypadku, ale potem to już z górki:))

      Usuń
  2. Piękne frywolitki :) podziwiam :) bardzo misterna praca, nie lubię różu, ale to zestawienie brudnego różu z frywolitką podoba mi się ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście też nie przepadam za różem, ale też uważam, że tutaj idealnie wpasowała się w klimat "serwisu". Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. miało być - wpasował się...

      Usuń
  3. Są cudne! Ja tam lubię róż:) A frywolitka to dla mnie kosmos, w życiu bym jej nie opanowała. Tym bardziej podziwiam takie cudeńka:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, a co do frywolitki - to powtórzę, co napisałam wyżej -wbrew pozorom frywolitka aż taka trudna nie jest, choć początek może być niełatwy:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Pięknie. Wygląda cudownie. Ciekawa jestem reszty wzorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Pozostałe motywy - to czajniczki, imbryczki, cukierniczki -jedno lub wielokolorowe. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. W sumie to "Francja elegancja" tylko koralików brakuje:) Śliczne i delikatne koroneczki, nawet róż mi nie przeszkadza;) Życzę spełnienia marzeń robótkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu :) Serwetkę znalazłam, ale trochę się jej boję:)) Ale kto nie ryzykuje, ten nie ma...Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ależ Ty masz pomysły- odjazdowa praca, piękna pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ostatnio czajniczkowa się zrobiłam:)) Dziękuję Dusiu i pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Rewelacyjny komplet, śliczny. Też od jakiegoś czasu podglądałam rózne czajniczki frywolitkowe, ale na podglądaniu się skończyło. A co do rodzimych wzorów to zdecydowanie polecam Renulka, ja się nie zawiodłam i patrząc na ilość serwetek powstających według jej wzorów to inni także są zadowoleni. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyno za podpowiedź - u Renulka nie byłam. Muszę zajrzeć na jej bloga. Do tych czajniczków to wzdychałam od początku mojej nauki frywolitkowej, ale wiadomo wtedy nie czułam się na siłach:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. też polecam Renulka- robiła i jest perfekt :)

      Usuń
  8. Czajniczek najśliczniejszy! Komplet takich podkładeczek będzie niepowtarzalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam -czajniczek jest naprawdę fajny:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Mała rzecz, a cieszy, bardzo gustownie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiolu:) Mnie ten czajnik nie tylko cieszy, ale i rozśmiesza:))

      Usuń
  10. Frywolitkowy serwis kawowy prezentuje się cudownie i jest piękną dekoracją. Z niecierpliwością czekam na serwetkę z listeczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko:) Serwetka będzie zapewne w poniedziałek, jak się jutro zbiorę i wykrochmalę ją... Zapraszam:)

      Usuń
  11. Ja ciebie podziwiam i chylę pokłony:) Czajniczek rewelacja
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Justyno:) Znowu się rumienię:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. cały komplecik będzie rewelacyjny:)
    ja myślałam o czajnikczku, ale w wersji mini jako zakładka do ksiażki kucharskiej lub przepiśniku, ale pomysł poszedł do działu "plany" i na razie tam zostaje:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Też bym chciała wiele rzeczy zrobić, ale wszystko niestety ma jakieś granice czasowe...Odkładam niektóre pomysły na później, ale czy zostaną zrealizowane -trudno powiedzieć. Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Piękne i kolor idealnie pasuje:) Włąśnie też zaczęłam zrobić serwetkę z gazety według schematu - pierwszy raz- ale tak się zaczęła falbanić, że nic się nie da zrobić i się zastanawiam cały czas czy ja coś źle robię mimo, że zgadza się co do oczka czy ten schemat... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, z serwetką może być tak, że później się rozprostuje, szczególnie jeśli we wzorze są wyżej wachlarze. Miałam kilka razy podobną sytuację i do końca nie byłam pewna, co z tego wyniknie...Raz się nie rozprostowała i była cała do sprucia:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Źle opisane wzory to moja zmora - ciągle się na takie napataczam. Parę dni temu straciłam pół dnia na taki właśnie, aż szurnęłam tym w kąt i nie mam ochoty wracać. Twoja praca śliczna - delikatna i misterna. Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Na wzory serwetkowe z czasopism nie mogę narzekać, ale frywolitkowe -to czasami naprawdę masakra...Wczoraj właśnie skończyłam serweteczkę według takiego spartolonego wzoru - do niczego się nie nadaje. Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Zawsze powtarzam, że za różem nie przepadam, ale ten serwis mnie zachwycił, totalnie! A zwłaszcza czajniczek :) I nie zamieniłabym tego koloru na żaden inny, idealnie tu pasuje i dodaje elegancji. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie z różem:))Ale tutaj faktycznie jest na swoim miejscu. Pozdrawiam Aniu:)

      Usuń
  16. Aniu, nie będę się powtarzać - nie mogę wyjść z podziwu nad Twoim talentem i pracowitością! Prześliczny komplecik 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Gosiu, aż się czerwienię od komplementów:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Widziałam tylko serwetki, gwiazdki wykonane tą techniką . Ten serwisik jest super :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaczęłam serwetkę i jestem ciekawa, co z tego wyniknie:)Dziękuję ślicznie Alicjo i również pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Śliczne i takie precyzyjne są te Twoje cudeńka. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sympatyczny zestawik :) widziałam ten czajnik w wielu frywolnych odmianach i za każdym razem budzi mój uśmiech :) gdzieś nawet był kiedyś jakieś blogowe wyzwanie z tym motywem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czajnik jest jednym z całej kolekcji czajników zamieszczonych w książce Marthy Ess. Pozdrawiam Julio, mając nadzieję, że częściej będziesz pojawiać się w blogosferze:)

      Usuń
    2. :) i ja Cię pozdrawiam serdecznie :) od nowego roku zmieniły mi się czasy pracy i wstaję "w nocy" żeby dotrzeć na 5 więc po południu odsypiam albo idę na 13. Chwil nie starcza na wszystko żeby rękodzielnie dokazywać, czytać i pisać ale może uda jakoś :)

      Usuń
    3. Tak się domyślałam, że praca Cię pochłonęła całkowicie, ale tak to już dzisiaj bywa...Ciągle gdzieś pędzimy...Powodzenia i w pracy, i w realizacji robótkowych planów:)

      Usuń
  20. Cudny zestaw, a w różowym mu wyjątkowo ładnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne wrażenie:) Dziękuję ślicznie i pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Cuda :)
    Chyba jako podkładki będą się lepiej prezentowały niż zakładki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam - rozmiar czajnika jest akurat pod filiżankę czy kubek. Dziękuję Moniko i pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Prawdziwe cudeńka!!! Mnie byłoby szkoda ich używać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko:) Ja raczej wykorzystuję w praktyce te moje produkcje:))

      Usuń
  23. Aneto, kolejne cudowności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo:)Twoje poduszki wyglądają cudnie:)

      Usuń
  24. to juz można wpadac na tę herbatkę? ;-D

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne te twoje prace i wymagające nie lada cierpliwości, ja jestem na etapie zgłębiania sztuki szydełkowania ale jak na razie nic mi z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo nie mogłam opanować szydełka, ale w lipcu zawzięłam się i zaczęłam od malutkich serwetek z kordonka i jakoś poszło:) Powodzenia w nauce!

      Usuń
  26. ah ta frywolita :) zawsze mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe