Metaliczny ptak

11:32:00

        Tak właśnie - metaliczny, a nie metalowy ptak, bo z metalem ozdoba, którą pokażę, ma naprawdę niewiele wspólnego... Styczniowa lekcja decoupagu z Renią i Justynką polegała na poznaniu złoceń i innych technik związanych ze zdobieniami imitującymi metale. Renia poszukała wiele przykładów ze sposobami zdobienia przedmiotów w taki właśnie sposób. Nie miałam czasu, aby zamówić specjalnych preparatów ani płatków "złota" do zdobienia, więc pozostały mi domowe produkty.

Zawsze mam kilka przedmiotów z masy solnej, które można wykorzystać do różnych zdobień. I tak było w tym przypadku - ptaszek z odciśniętymi wzorkami został nasmarowany klejem magic i niestety nie wyszło tak, jak na filmikach czy w tutorialach, które obejrzałam. Zmyłam magica, wzięłam drugą ptaszynę i tym razem nasmarowałam masę solną Mod Podge'm. Folia aluminiowa przykleiła się bez żadnych problemów.
Najwięcej czasu zajęło mi dociskanie folii w tych wszystkich wzorkowych zagłębieniach. Folia nieco się zmarszczyła, co widać przy ogonie ptaszka. Ptaszynę owinęłam jednym kawałkiem folii, którą ponacinałam w zagięciach, bo bałam się, że jak zacznę owijać ją w częściach, to będą widoczne linie łączenia.
Ptaszynę w foliowym ubranku potraktowałam i pastą postarzającą, i patyną w płynie, bo nic innego w domu nie mam:)) Po wyschnięciu tych preparatów, wypolerowałam "metal" na wysoki połysk, specjalnie zostawiając resztki patyny w zagłębieniach.
W zależności od oświetlenia ozdóbka jest albo bardziej srebrzysto-metaliczna, albo bardziej miedziano-metaliczna, co widać na zdjęciach. Metoda jest ciekawa, ale nie w moim stylu, więc raczej nie będzie wykorzystywana, ale zawsze warto poznać jakąś nową technikę.

              Wpis wędruje na wspólne dekupażowanie z Renią i Justynką - lekcja nr. 11.

Przy okazji chciałabym podziękować Joannie A. z bloga Robótkowe pole  za paczuszkę, która jest nagrodą pocieszenia w candy :) 
 
Jestem zachwycona prezentami, a już najbardziej papierami do quillingu, bo tej techniki nie znam w ogóle, ale może to taki znak, że może warto się z nią zapoznać:)
Dziękuję Joasiu:)

Pozdrawiam serdecznie:)

You Might Also Like

29 komentarze

  1. Fajny ptaszek wyszedł, jest bardzo ciekawy z tymi "poblaskami" Świetnie sobie oradziłaś z "nową" techniką i masz racje zawsze warto mieć opcję. Śliczna praca. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko:) Ptaszynę wykorzystam, ale jeszcze nie wiem do czego...Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Ptaszek bardzo pomysłowy :) a za nową dziedzinę -quilling (mam nadzieję, że nic nie pomyliłam w pisowni) to Kochana zabieraj się bo jesteś bardzo zdolna i będziemy tu oglądać nowe cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyno za miłe słowa, aż się rumienię:) Quilling kusił mnie od dawna i może skusi ostatecznie. Aż wstyd się przyznać, ale nawet nie wiedziałam, że te pocięte, kolorowe papiery kupuje się...Myślałam, że trzeba dokładnie odmierzyć i ciąć samemu:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ptaszyna bardzo atrakcyjna:)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julianno:) Twój listowniczek wygląda świetnie! Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Anetko moze nie jest w Twoim stylu, ale z zadaniem poradziłaś sobie na 6+
    ptaszek jest śliczny :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Powiem szczerze, że cały czas myślę nad tym, czy folię aluminiową (spożywczą) da się zoksydować...Jeśli tak, to byłoby świetnie. Muszę spróbować.Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Świetnie sobie poradziłaś! Ptaszek uroczy i na czasie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Tak ogólnie lubię ptaszyny wszelakie, a szczególnie te moje na balkonie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. ulala w życiu bym nie pomyślała, że jest z masy solnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod aluminiową folią jest masa solna, bo nie miałam za czasu, by zrobić pastę strukturalną na drewnianej ptaszynie...Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Sympatyczny ptaszek. Fajne wyszły te miedziane refleksy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamilo:) Te refleksy to chyba efekt pasty postarzającej...

      Usuń
  8. Dość trudny kształt i to jednym kawałkiem folii!! Efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) To owijanie było faktycznie nieco skomplikowane:))

      Usuń
  9. Cudnie wyszedł ten ptaszek!!! Wspaniały efekt metalu! Super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No patentu z folią nie znałam. Czego też człowiek musi się jeszcze w życiu dowiedzieć ;))
    Pozdrawiam ptaszynę i Ciebie
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze zapewne wiele niezwykłości przed nami:)) Pozdrawiam w imieniu swoim i ptaszyny:)

      Usuń
  11. Anetko ptaszek wyszedł ładnie. Quilling powiem szczerze że wciąga zresztą miałaś okazję u mnie widzieć ostatnio dekoracje świąteczne-była masówka z tej dziedziny. Paseczki jeślibyś kiedyś kupowała to patrz na szerokość-ja mam masę 8mm i jakoś nie wiem jak je wykorzystać (bo do tworzenia karteczek za wielkie, na bombki i jajka także) najlepsze są 3mm, 4mm, 5mm, to taka mała rada może Ci się przyda:-) A jak coś pisz podeślę namiar na allegro u sprawdzonego sprzedawcy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rady Agnieszko:) Pamiętam Twoje ozdoby świąteczne - były śliczne i kolorowe. Te paseczki są 3 mm. Łapy mnie świerzbią, żeby otworzyć paczuszkę i spróbować, ale może najpierw jednak poszukam, jak to się robi, bo nie mam zielonego pojęcia -co i jak:))Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Ślicznie ozdobiłaś tego ptaszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny ptaszek ja bym go widziała w towarzystwie wiosennego albo wielkanocnego wianuszka. Cieszę się że paczuszka dotarła pozdrawiam cieplutko ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Udał Ci się ten ptaszor, świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe