Frywolitkowe śnieżynki

18:24:00

     Frywolitkowe śnieżynki - ciąg dalszy produkcji:)) Zaczynam podejrzewać, że trochę Was zanudzam tymi swoimi frywolitkami, ale zapewne większość tak ma, że jak opanuje jakąś nową umiejętność (technikę), to bawi się nią aż do znudzenia... Ja tak mam - mam nowe "zabaweczki", czyli czółenka i  bawię się:))
Oto "urobek" z ostatnich kilku dni.
Jest jeszcze jedna, ale się suszy po usztywnianiu.

Pokażę te moje śnieżynki po kolei.
Tę poniżej widzieliście, kiedy akurat "się robiła". Autorką wzorów trzech kolejnych śnieżynek  jest Robin Perfetti z bloga http://tattingbythebay.blogspot.com/. Schematy są proste i czytelne. Nie ma tu nic skomplikowanego w sensie jakichś dziwnych figur frywolitkowych.

 Te dwie powyżej zrobiłam nitkami nr 10 i 20 - nie przypuszczałam, że będzie aż tak duża różnica w wielkości.
Autorką kolejnych trzy wzorów + wzór śnieżynki, która się suszy, jest Jon Yusoff z bloga http://tatsaway.blogspot.com/p/snowflakes.html. Schematy dostępne są w zakładce Free, ale te wzory, mimo iż śliczne i bardzo dokładnie opisane, są już nieco trudniejsze niż śnieżynki według Robin.

Wzór tego maleństwa pochodzi z książki Jon Yusoff "Tatted Snowflakes Collection". 
Ostatnią śnieżynkę widziałyście wcześniej - autorką jest Teri Dusenbury   z bloga http://teridusenburystattletales.blogspot.com/. Schemat, który znajdziecie na jej blogu też zawiera błąd, o którym pisałam już wcześniej.
Tłem do zdjęć są deski z moich bardzo starych drzwi garażowych. Są to oryginalne dechy w stylu shabby chic nadwyrężone prawdziwym zębem czasu, a nie sztucznie postarzane, co widać na pierwszy rzut oka:))

No to tyle na dziś:)
Pozdrawiam:)

You Might Also Like

59 komentarze

  1. Piękne! Ja też ostatnio wpadłam w szał robienia śnieżynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chętnie obejrzę Twoją kolekcję:)

      Usuń
  2. Mnie nie zanudzisz, bo nie potrafię tej techniki i mogę te cudeńka oglądać na okrągło.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, bo już się trochę martwiłam, że ciągle piszę o jednym...Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Rety, jakie cuda... Wspaniałe śnieżynki! Słów brak :)
    Zażyczyłam sobie pod choinkę zestaw startowy do frywolitki... Zobaczymy, co z tego wyjdzie. To Twoja "wina" ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że się zainspirowałaś. Od razu proś Mikołaja o minimum dwa czółenka:)) W razie czego służę praktycznymi podpowiedziami. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. O, super! Będę pamiętać :)
      Dzięki!

      Usuń
  4. ale się wkręciłaś:D
    mnie aż jest wstyd, bo robota mi opornie idzie i muszę się zmuszać czasami, ale mam nadzieję że to tylko przemęczenie:)
    Piękne gwiazdeczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Reniu:) Fakt -wkręciłam się na maksa. Dzisiaj zrobiłam serce-zakładkę, a jutro spróbuję innego serca dwoma kolorami... Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Śliczności ...aż dech zapiera :)
    Chcę oglądać jeszcze :)))
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko:) Dzisiaj musiałam odetchnąć od tej bieli i dla odmiany kolorystycznej zrobiłam czerwone serce:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Pięknie Anetko opanowałaś technikę frywolitkową! Dla mnie ciągle to pozostaje w sferze marzeń i ciągle mam nadzieję, że kiedyś w końcu znajdę chwilę czasu żeby się tego nauczyć :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko:)Też długo wzdychałam do frywolitki, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do nauki, a jak się wzięłam za naukę, to przestać nie mogę:)) Ciągle myślę o nowych wzorkach:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Anetko nic nie nudzisz. Piękne są te frywolitkowe śnieżynki. Aż cieszą oczy i wspaniale prezentują się na tle postarzanych drzwi. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko za miłe słowa i również pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Piękne są - jak prawdziwe, spadające z nieba !!! Takie delikatne !!! A deski z drzwi - cudne i niebanalne !!! Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne są wszystkie! oczu nie mogę oderwać :) piękne i urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne, cudowne i jeszcze raz cudowne. A mówiłam, że frywolitka uzależnia. Zdjęcia na tych błękitach niesamowite. Pięknie u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, naprawdę uzależnia:)) Ciągle myślę o nowych wzorach:))Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Cudeńka, nie mogę się napatrzeć. Będziesz mieć piękne ozdoby choinkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne śnieżynki! Niektóre wzorki już wypróbowałam, a kolejne czekają w kolejce :) Baw się dalej czółenkiem,czekam na kolejne porcje frywolitki, która chyba nigdy mi się nie znudzi, mogę oglądać i oglądać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Widziałam Twoje śnieżynki- są cudne:)

      Usuń
  13. Piękne są te śnieżynki, więc jakby mogły się znudzić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aneta po prostu piękności

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie da się nikogo zanudzić takimi cudownościami! Prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne te Twoje śnieżynki :) chyba też jakąś poczynię w najbliższym czasie :) pozdrawiam ciepluteńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu:) Z przyjemnością obejrzę Twoje śnieżynki:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Cudne, przepiękne :)
    Mnie na pewno nimi nie zanudzisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko:) Cieszę się, że się podobają:)

      Usuń
  18. Piękne:) strasznie mi sie podobaja te frywolitkowe wytwory i jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale takie śliczności muszą pięknie prezentować się na choince !!
    Co jedna to ładniejsza ta gwiazdeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anetko same cuda ostatnio pokazujesz u siebie:-) Piękne śnieżynki, aż dech zapiera. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko za miłe słowa:) Następne się już produkują:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Są śliczne i takie misterne niczym prawdziwy płatek śniegu. Pozdrawiam. Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za odwiedziny i miły komentarz:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Zanudzam?? frywolitką?? mnie nigdy! Wspaniałe!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) Myślałam, że trochę przynudzam...

      Usuń
  23. Nigdy nie próbowałam tej techniki,Twoje śnieżynki są cudne,może kiedyś się odważę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyno za miłe słowa:) Zachęcam do nauki frywolitki - nie taki diabeł straszny, jak go malują:)

      Usuń
  24. To prawda - gdy się dostanie nowe "zabawki", to bawi się nimi do oporu. Miałam tak z moimi matematycznymi wyszywankami. To, co wyhaftowałam w tym roku, to nawet nie jedną dziesiątą dwóch wcześniejszych lat. A frywolitkowe śnieżynki są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszyscy mamy coś z dzieci, które też lubią nowe zabaweczki:) Dziękuję Anetto:)

      Usuń
  25. Śnieżynki są wspaniałe, po prostu przepiękne!
    Uwielbiam stare dechy, więc od razu rzuciło mi się w oczy tło - genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Mój ojciec pękał ze śmiechu, gdy zbierałam te deski po rozbiórce starych drzwi:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Gwiazdki na choinkę jak marzenie :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze jak widzę frywolitki to wydaje mi się, że to niemożliwe, aby to człowiek zrobił :) obserwuję z zazdrością. Też tak mam, że jak opanuję jakąś technikę w moim przypadku kanzashi to robię tylko to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Podziwiałam Twoje prace - są naprawdę cudne. Pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Cudne!!! równiutkie i dopracowane aż miło popatrzeć :_
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:)Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe