Serwetka z książką w tle

12:02:00

         Udało mi się już mniej więcej zaplanować nowy rozkład dnia w związku ze szkołą, więc teraz mogę planować inne rzeczy...Ciekawe, ale lubię jesień, bo oznacza powrót do małej stabilizacji po wakacyjnym szaleństwie i kompletnej destabilizacji:))
        Najpierw o książkach - w tym tygodniu jestem zadowolona z tytułów, które wybrałam i przeczytałam. Książką, która szczególnie mi się spodobała, są "Sieroce pociągi" Christiny Baker Kline.
Autorka starannie przygotowała się do napisania tej powieści. Fikcja literacka ma solidne podstawy historyczne, o czym świadczy między innymi aneks z krótkim rysem historycznym dotyczącym tzw. sierocych pociągów.
        Fabuła rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. W teraźniejszości osadzone są losy Molly zbuntowanej nastolatki wędrującej od wielu lat od rodziny zastępczej do rodziny zastępczej. Kiedy wreszcie wydaje się, że trafiła do normalnej rodziny i dotrwa w niej do pełnoletności, życie płata jej kolejnego niemiłego figla. Dziewczyna próbuje ukraść z biblioteki "Dziwne losy Jane Eyre", grozi jej poprawczak, świat wali się na głowę... Chłopak Molly próbuje jej pomóc, załatwiając miejsce do odpracowania 50 godzin prac społecznych. Molly ma pomóc 91-letniej Vivian porządkować zagracony strych w nadmorskiej rezydencji staruszki.
Wątek retrospektywny sięga dzieciństwa i młodości Vivian, która jest dzieckiem z tzw. sierocego pociągu. Te pociągi były w pewnym sensie fenomenem społecznym Ameryki z początku XX wieku. Organizacje dobroczynne, chcąc ustrzec bezdomne dzieci z ulic Nowego Yorku przed demoralizacją, organizowały transporty na zachód USA. Dzieci wraz z opiekunami przemierzały Stany Zjednoczone, na wyznaczonych stacjach gromadziły się tłumy farmerów i innych osób chętnych do przygarnięcia sierot. Pobudki tych ludzi były różne - najczęściej dzieci wykorzystywano do wszelkich prac fizycznych na farmach lub w gospodarstwie domowym. Dzieci musiały znosić głód, upokorzenia, bicie...Rzadko trafiały do rodzin, które faktycznie pragnęły przygarnąć dziecko z potrzeby serca - miłości. Losy zaledwie 9-letniej Vivian są smutne i poruszające, po wielu perypetiach znajduje ona wreszcie spokój i szczęście...
W czasie sprzątania strychu - Vivian i Molly poznają się, między nimi pojawia się nić porozumienia, stają się dla siebie osobami ważnymi i szczególnymi.
      Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale książka trzyma w napięciu do końca. Czyta się szybko, bo rozbudzona ciekawość czytelnika chce być  jak najszybciej zaspokojona:)

        Chustę "Alpejskie łąki" skończyłam, jeszcze dorobię te szydełkowe frędzle - wypustki, upiorę i zblokuję. Powiem szczerze, że chusta wymagała ciągłej uwagi, mimo iż poszczególne schematy nie były trudne; a jednak ta ciągła koncentracja na końcu była już męcząca i nużąca... Chustę pokażę w najbliższych dniach, ale czuję, że muszę odpocząć przed następną:))
W tym tygodniu wyprodukowałam serwetkę według schematu z czasopisma i też jestem trochę zdziwiona, bo robiłam zalecaną nitką, zalecanym szydełkiem i moja serwetka jest delikatna i bardzo ażurowa, a ta na zdjęciu wygląda na taką pełną i "mięsistą" ( oj, nie podoba mi się to słowo...). Nie bardzo umiem to sobie wytłumaczyć. Ma ktoś jakiś pomysł, dlaczego tak się stało?
           Wpis wędruje na wspólne czytanie i dzierganie u Maknety - banerek na pasku bocznym.
 
Pozdrawiam:)

You Might Also Like

52 komentarze

  1. Jak zwykle świetna, zachęcająca recenzja :)
    Serwetka wygląda ślicznie - brak "mięsistośći" wybitnie jej służy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Książka naprawdę ciekawa - wątki obyczajowe są osadzone w historii USA. Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Oj, powiem Ci szczerze, że bardzo zaciekawiła mnie Twoja recenzja. Chętnie bym taką książkę przeczytała. Serwetka piękna i zwiewna. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo:) Po serwetce spodziewałam się, że będzie taka (mniej więcej) jak na zdjęciu w gazecie, a wyszła zwiewna i delikatna... Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ja też zaraz zaczynam poszukiwanie tej książki :)
    Serwetka bardzo ładna. Może robisz luźnej i stąd te ażurki. Albo gazetka oszukała ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka raczej obyczajowa, ale ciekawa. Dzisiaj poszłam z tym moim szydełkiem do pasmanterii i pani mnie objaśniła, że jest to czeskie szydełko z inną numeracją, ale wyszło, że jest mniejsze od zalecanego... Może robię luźniej- sama nie wiem. Dziękuję ślicznie i pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Serwetka wygląda bardzo ładnie, nawet jeśli nie jest tak zwarta i "mięsista" jak w gazetce. Jeśli to była "Diana" albo "Sabrina", to oni tam zawsze zalecają zbyt grube moim zdaniem szydełka - piszą, żeby robić cienkim kordonkiem i szydełkiem 1,5. Ja do cienkich kordonków używam 0,75 i wtedy wychodzi ściśle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyjaśnienie - gazetka jest tego wydawcy co "Diana" i "Sabrina", więc zapewne jest tak, jak napisałaś. Spróbuję robić mniejszym szydełkiem. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Autorki i książki nie znam, ale poszukam, moze znajdę:)
    serwetka śliczna, choć ja już do szydełkowych chyba nie wrócę to oglądać ciągle lubię.
    Alpejskie łąki skończyłam i powiem szczerze, ze nie wiem czy ją pokażę, nie jestem zadowolona, ale to tak jest jak sie nie słuch podpowiedzi- z włóczki z włosem fajnie nie wyglada i do tego wyszła mi olbrzymia- najwyżej będę sie miała czym w domu opatulać:D
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Moja chusta też ma lekki włosek, ale może być - choć nie wiem, jak będzie wyglądać po upraniu. Zrobiłamtę większą wersję, ale jak zaczęłam schemat 1, przeliczyłam oczka, które będą dodane w całej chuście + te 259, i od razu prułam do 200 oczek, bo wiedziałam, że będzie za duża. Ja z szydełkiem dopiero się oswajam, ale tak bardzo mi się podobają serwety i serwetki, że nauczę się:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Nie wiem jak wygląda ta w gazetce, ale Twoja jest piękna. Mi się wydaje, ze gazetki trochę tracą na tłumaczeniu. Może to sprawa innej numeracji szydełek i braku polskich testów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo:) Prawdopodobnie numeracja szydełek w czasopiśmie jest nieco zawyżona. Następną zrobię według powyższych rad Que Sabe. Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Fajnie piszesz o ksiązce, poszukam jej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja swoją wypożyczyłam z biblioteki:)

      Usuń
  8. Książka mnie zaintrygowała, od razu przypomniała mi się Ania z Zielonego Wzgórza - jako dziecko jakoś o tym nie myślałam, dopiero teraz - przecież tam najwyraźniej brano dzieci z sierocińców do zmywania, sprzątania, opieki nad dziećmi i pracy w polu. Aż się wierzyć nie chce, że stosunkowo niedawno przecież i nikt się nie oburzał. A serwetka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie było tak, jak napisałaś... I powiem szczerze, najbardziej byłam zaskoczona tym, że działo się to w XX wieku. Dziękuję ślicznie:)

      Usuń
  9. I też lubię jesień za to samo - czyli spokój. I dużo jedzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witaj w klubie:) Myślę, że nie jesteśmy same...Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Książki to ja chyba w wersji audiobooka poszukam, bo po tym jak ją opisałaś chciałabym sie z nią zapoznać :) co do serwetki to jest bardzo ładna - ale ja lubię takie delikatne i ażurkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest ciekawa i miejscami wzruszająca. Dziękuję za miłe słowa na temat mojej serwetki - to moja druga w życiu, więc czuję się dumna:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Książeczka czeka u mnie na przeczytanie... na pewno się doczeka:)
    Serwetka bardzo delikatna i subtelna... piękna
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Książkę warto przeczytać, bo pokazuje trochę inne oblicze Ameryki, niż to do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Zazdroszczę poukładanego planu dnia! ja jeszcze w rozterce:)) Książkę bardzo chętnie bym przeczytała, ale wiadomo - czasu brak! Serweta śliczna! czy ja wiem czy mięsista?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) Ja z nadejściem września trochę odżywam, bo wchodzę w pewien rytm i jest dobrze, a wakacje to całkowita improwizacja:)) Ta moja serwetka właśnie nie jest mięsista tylko taka delikatna...Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Witam, książka zapowiada się ciekawie :)
    a co do serwetki , jeśli chcesz bardziej zwarta nstępnym razem weź mniejsze szydełko, wydaje mi sie, że robisz luźno.
    Chociaż mnie podoba sie właśnie taka delikatna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To moja druga serwetka w życiu, więc jeszcze wiele prób przede mną, zanim będzie tak, jak powinno być. Sądzę, że masz rację - muszę robić mniejszym szydełkiem, wtedy serwetka powinna być bardziej zwarta. Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Piękna serwetka :)
    Może luźniej robisz i po prostu musisz wziąć mniejsze szydełko...
    Książka zapowiada się fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko:) Tak właśnie zrobię przy następnej serwetce - wezmę mniejsze szydełko:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Piękna serwetka i przyznam, że wolę te delikatne. ;) W książce interesująca wydaje się być właśnie retrospekcja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Wątek retrospektywny faktycznie jest ciekawszy i trzyma w napięciu do końca. Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. po pierwsze lubię gdy takie serwetki znajdują się w miejscach, gdzie można napić się jesienią grzanego wina - nadają niesamowicie ciepły klimat. Po drugie lubię takie powieści z podwójną fabułą :) Godna uwagi pozycja pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Też lubię serwetki, ale szydełko nie jest moją mocną stroną, więc uczę się metodą prób i błędów:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Serwetka, czy mięsista, czy ażurowa, wygląda bardzo ładnie. Tytułowe sieroce pociągi skojarzyły mi się z Anią Shirley.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) W książce jest nawet wzmianka o Ani i faktycznie można dostrzec pewne podobieństwo w traktowaniu dzieci-sierot i wykorzystywaniu ich do wszelkich prac domowych i polowych, opieki nad dziećmi itp... Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Mimo wszystko serwetka jest przepiękna. Mam nadzieje, że jak kiedyś znajdę chwilę czasu nauczę się robić podobne.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja jestem serwetkowym nowicjuszem, ale tak bardzo mi się podobają, że muszę się nauczyć je robić:)

      Usuń
  19. "Sieroce pociągi" z pewnością wypożyczę i przeczytam jednym tchem, lubię ten typ literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest interesująca i szybko się ją czyta, co też jest zaletą:)

      Usuń
  20. śliczna serwetka! chciałabym się kiedyś nauczyć produkować takie cuda, ale n iestety chyba mam za mało cierpliwości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja druga serwetka w życiu i z czystym sumieniem zapewniam, że produkcja nie trwała zbyt długo, więc może warto spróbować:)

      Usuń
  21. Serwetka jest piękna. Książki o sierotach, dzieciach i młodzierzy ze zwichniętym życiem. Ich nie czytam. Szukam w ksiażkach pozytywnych wrażeń i historii. Takich jakie daje oglądanie zdjęć Twojego rękodzieła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam podobnie, szukam czegoś pozytywnego w książkach, dlatego m.in. nie czytuję horrorów ...Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Niezależnie od czasów ludzkie problemy się nie zmieniają w swojej istocie, czasem lubię takie refleksyjne opowieści poczytać. A serwetka piękna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami nad tym rozmyślam...Mam wrażenie, że pewne zachowania są archetypiczne, stąd to powielanie określonych wzorców zachowań przez stulecia i dłużej... Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  23. Piękna serwetka. Tak mi przypomniała, że sama miałam i to już w zeszłym roku zrobić, a ociągam się na tyle, że nawet elementów nie mam zrobionych. Idzie zima, długie wieczory to może coś zrobię zamiast siedzieć przed komputerem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz zaczętą robótkę, to zmobilizuj się i dokończ ją - na pewno będzie piękna:) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Opisałaś książkę bardzo ciekawie. Kończę właśnie jedno tomiszcze i z chęcią przeczytam Sieroce Pociągi. Uwielbiam posty, które zachęcają mnie do kolejnych książek :) A serwetka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe