Link, Maluka i krajki

13:29:00

          Długo zastanawiałam się nad książką, którą chciałabym polecić w tym tygodniu. Ostatnie tygodnie spędziłam na czytaniu książek przede wszystkim Charlotty Link, będącej współczesnym, niemieckim odpowiednikiem Agaty Christie:)
       Dzisiaj chciałabym podzielić się wrażeniami z "Drugiego dziecka". Fabuła zaczyna się mocnym i brutalnym akcentem, co jest dość charakterystyczne dla Ch.Link. Młoda Pakistanka zostaje  skatowana wśród spokojnych i malowniczych pól hrabstwa Yorkshire i cudem unika śmierci. Kto i dlaczego dopuścił się tak bestialskiego czynu długo pozostanie bez odpowiedzi. Czytelnik musi brnąć wraz z bohaterami przez zdarzenia, które pozornie łączą się lub całkiem do siebie nie pasują. Czytanie książek Link to jak układanie puzzli - każdy element musi być starannie dopasowany do innych, aby zobaczyć i zrozumieć całość.
Poznajemy całą galerię kobiet o skomplikowanych i mało stabilnych osobowościach, m.in.lekarkę próbującą się pozbierać po rozwodzie, jej despotyczną babkę, byłą nauczycielkę z silną depresją, starą pannę na wydaniu marzącą o rycerzu na białym koniu, znerwicowaną i żądną sukcesów komisarz i jeszcze kilka innych pań o rozchwianej psychice... Oczywiście, dla przeciwwagi mamy też paru osobników płci męskiej, ale i oni nie prezentują się jakoś szczególnie - zdziwaczały starzec, czterdziestoletni podrywacz, bezlitosny farmer czy facet z zadatkami na seryjnego mordercę...Wśród tych postaci są i ofiary, i przestępcy grasujący pośród "budzącego grozę krajobrazu", na opustoszałej farmie, z "krwawą tajemnicą sprzed lat" w tle. Ta tajemnica sprzed lat , według mnie,  jest najbardziej fascynująca, sięga ona czasów II wojny światowej, kiedy po pierwszych nalotach na Londyn zarządzono ewakuację dzieci w bardziej bezpieczne okolice, czyli na spokojną, angielską prowincję. Dzięki retrospekcji poznajemy realia życia w Anglii w latach 40-tych XX wieku. Są one odmienne od tych, które znamy z naszej historii i przekazów literackich. W tę opowieść z przeszłości wpisuje się przerażająca  historia małego, upośledzonego umysłowo chłopca, który stracił całą rodzinę podczas bombardowań Londynu. Wokół tego odtrąconego i niechcianego dziecka Link zbudowała fabułę pełną napięcia i skrywanych sekretów, ale nie będę zdradzać za dużo, aby nie zepsuć nikomu przyjemności samodzielnego odkrywania tajemnic sprzed lat i rozwiązania kryminalnych zagadek, bo te obowiązkowo trzeba rozwikłać.
Książkę polecam - jest to specyficzna mieszanka powieści detektywistycznej i obyczajowej, typowa dla Charlotty Link.
        Rano na drutach zawisła fioletowa bawełna, z której ma powstać chusta Maluka autorstwa Bei Schmidt. Bezpłatny wzór dostępny jest na Ravelry. Chusta jest dość prosta, jedynym elementem ozdobnym jest bordiura z ażurkami i nietypowym warkoczem. Trochę nie podoba mi się brzeg robótki, bo muszę się pilnować, aby oczka brzegowe przerabiać zgodnie z zaleceniem autorki...

 W tym tygodniu produkowałam się wełenkowo pełną parą, ale były to krajki, które tkałam na zaimprowizowanym bardku z tektury (!). Dzisiaj przyszło zamówione nowiutkie bardko i aż mnie łapy świerzbią, żeby natychmiast nawlec wełny i tkać:))
 
Szału nie ma, mogę powiedzieć z ręką na sercu, patrząc na te moje tkackie wypociny, ale wiem, że każda następna krajka będzie ładniejsza. Oj, widzę, że mój optymizm nie zna granic:)) Krajki będą ozdobą średniowiecznego stroju, który uszyłam...
Wpis wędruje na wspólne czytanie i dzierganie u Maknety. 
 
Pozdrawiam:)

You Might Also Like

60 komentarze

  1. Jakoś tak wzruszyła mnie wzmianka o upośledzonym chłopcu...

    Zerknęłam na to, co działo się u Ciebie od poprzedniej środy - decoupage, druty, strój średniowieczny (zajrzałam do programu koronacji - zapowiada się ciekawa impreza, a ja lubię takie klimaty), biżuteria - sporo tego i wszystko miłe dla oka, szczególnie naszyjnik z muszli. Czy Twoją powieść o kocie można gdzieś przeczytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wątek "drugiego dziecka", czyli upośledzonego chłopca jest bardzo emocjonalny i wzruszający. Fakt - sporo się u mnie dzieje, ale wykorzystuję pogodę i dobre samopoczucie do twórczych działań:) Kiedy robi się zbyt gorąco, wymiękam na całej linii...Książka o kocie, a właściwie o dziewczynce i kocie, nie została wydana. Właściwie to nawet nie wiem, dlaczego nigdy nie spróbowałam jej wydać...Było, minęło:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Spróbuj może udało by się wydać :) zawsze to miło mieć swoją własną Twórczość taką prawdziwie papierową w okładce, a i chętni na pewno znajdą :)

      Usuń
    3. To wymaga albo energii, albo nakładów finansowych...A mnie ostatnio ogarnia jakaś niemoc duchowa - cokolwiek to znaczy:)) Dziękuję Juleczko:)

      Usuń
    4. To ja rękopis poproszę - żartuję, oczywiście, ale może warto byłoby choć z jakimś małym nakładem spróbować.

      Usuń
    5. Można też zrobić wersję ebook chociaż w tym przypadku trochę mniej radości to daje, bo nie można na żywo dotknąć. Trzymam kciuki może się uda :)

      Usuń
  2. Chętnie sięgnę po jakąś książkę pani Link, bo bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisarstwo Link jest jakościowo dobre i godne polecenia miłośnikom książek z pogranicza prozy detektywistycznej i obyczajowej. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Tak zachęcasz to czytania powieści Ch. Link, że jak tylko skończę z Martinem muszę koniecznie wziąć się za jej książki :)
    A krajki będą na pewno ładniejsze. Chociaż te nie są takie złe. W sumie to nawet nie wiem ci im dolega :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz rozczarowana prozą Link:) Krajki powinny być wzorzyste i równiutkie na brzegach. Moje czasami są równiutkie, a czasami mniej równiutkie:)) O wzorach nie wspominam, bo tego w ogóle nie potrafię zrobić... Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Ale cudowności u Ciebie:) Zaciekawiłaś mnie książką i samą autorką. Szukam właśnie ciekawej lektury.
    Pozdrawiam słonecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Myślę, że proza Link jest ciekawym zjawiskiem na rynku wydawniczym. Mnie bardzo podobała się "Ciernista róża", pomimo że nie ma wysokich notowań w czytelniczych rankingach. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Praktyka czyni mistrza, choć jak dla mnie Twoje krajki to mistrzostwo świata. Podoba mi się tez chusta i boleję nad tym, że książek Link nie czytałam. Żadnej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Link polecam, choć mnie nie podobała się "Lisia dolina", a "Wielbiciel" jest niesformatowany - w sensie tekstu na kindlu. Czytanie tego -to prawdziwa katastrofa...Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. No to chyba podlapalas kolejnego wirusa, zaimprowizowane bardko wyglada calkiem profesjonalnie, podziwiam, bo do sredniowiecznego stroju, jeszcze dorabiasz autentyczne tkane recznie krajki. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wypróbowałam nowe bardko - malutkie i leciutkie, a śmiga się na nim aż miło tkać:) Jestem zadowolona z zakupu.Muszę jeszcze rozpracować, jak robić wzorki. Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Te krajki i ich przeznaczenie bardzo mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krajki to element ozdobny np. stroju, torebek, ale służą również jako pasy do gitar, paski do spodni itp. Potrzebuję krajek, bo będę nimi ozdabiać strój średniowieczny, aby wyglądał tak, jak stroje z epoki:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Książka ciekawie polecona. Zapisze sobie do listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest ciekawa, dlatego ją polecam:)

      Usuń
  9. Książkę słuchałam i polecam.
    A chusta zapowiada się pięknie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteśmy zgodne w naszej opinii na temat książki:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. A kto wystąpi w tym średniowiecznym stroju? i gdzie?
    intrygujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stroju wystąpi mój syn w czasie Koronacji królewskiej w Gnieźnie:) We wcześniejszym wpisie podałam link do tej imprezy. Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Chusta w moich kolorach więc zachwalać będę :) A nad krajkami się zachwycam. Nigdy tego typu rękodzieła nie próbowałam więc tym bardziej przyglądam się z zaciekawieniem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zrobię wpis o krajkach, bo widzę, że temat budzi zainteresowanie:) Popołudniu zrobiłam próbę generalną nowego bardka i jestem zachwycona nabytkiem - utkałam krajkę i nawet wyszedł jakiś wzorek:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ot dzięki Tobie poznałam dziś nowe słowo - "krajki" nie wiedziałam, że te elementy mają taką miłą swojską nazwę :) Pięknie Ci wyszły nawet wykonane na improwizowanym "warsztacie" :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Wczoraj do północy nawlekałam prawie 40 nitek na prawdziwe bardko, a nie tekturową improwizację:)) Zrobiłam kilkanaście cm krajki i podoba mi się, mimo że do ideału jeszcze daleko...Pozdrawiam ślicznie:)

      Usuń
    4. krajka... bardko... takie ciepłe przytulne słowiańskie słowa :) czy to działa na zasadzie takiego małego krosienka ?

      Usuń
    5. Krosno ma ruchomą ramę, ale zasada działania chyba jest podobna, bo wełna przewleczona przez dziurki i szczelinki w bardku, poruszana jest w pionie (osnowa), czyli góra-dół, w tym czasie przewleka się nitkę poprzeczną na czółenku, czyli wątek i tworzy się splot. W zależności od układu nitek powstają wzorki, ale jakoś jeszcze nie potrafię wyczaić, jak to działa:)

      Usuń
  12. Książka musi być wciągająca. Z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Link są naprawdę wciągające. Polecam:)

      Usuń
  13. Nie mialam jeszcze przyjemnosci czytania powiesci tej autorki, ale sporo o niej slyszalam i tak po przeczytaniu Twojego opisu nabarlam jeszcze wiekszej ochoty. Chusta zapowiada sie przepieknie:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam prawie wszystkie książki tej autorki - najmniej podobała mi się "Lisia dolina", resztę mogę polecić z czystym sumieniem:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Twoje tkackie wypociny są bardzo fajne a kolor chusty uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa - dzisiejsza krajka na nowym bardku wygląda o niebo lepiej:)

      Usuń
  15. Charlotte Link nie znam, ale skoro polecasz to chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie polecam, szczególnie gdy lubi się ten gatunek prozy:)

      Usuń
  16. Czuję się u Ciebie prawie "jak u siebie"-książkę już wysłuchałam, bardzo mi się podobała, wzór od jakiegoś już czasu leży i grzecznie czeka na swoją kolej, a i krosno wczoraj odnalazłam i może coś....żeby tylko czasu na wszystko starczyło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo za miłe słowa:) Też zauważyłam, że mamy podobne gusta czytelnicze i rękodzielnicze:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Fajne te krajki :) Ksiazki Ch.Link jakos mnie nei przekonuja, wszystkie sa jakby wg. jednego wzorca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cenię sobie prozę Link za jakość - językową, stylistyczną i wreszcie za pomysł na intrygę, ale wiadomo dla każdego coś innego jest ważne w literaturze:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Przy wyborze koloru na obecny sweterek wahałam się między szarym a tym samym odcieniem różu co Ty. Górę wzionął szary ale ten róż dalej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej rozumiem Twoje wahanie...Na sweterek raczej też wybrałabym szary:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Lubię książki Link, ale na pewno nie porównuję ich z ksiażkami Christie, te są o niebo lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że książki Link są o niebo lepsze, a porównanie do A. Christie oznacza, iż niemiecka pisarka już jest zaliczana do klasyki powieści detektywistycznej ze względu na wysoki poziom swojej twórczości.

      Usuń
  20. Nigdy nie czytałam Charlotty Link, chociaż słyszałam o jej książkach nie raz. Powiem Ci, że mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książki Ch. Link - to pisarstwo na dobrym poziomie z intrygującą fabułą. Właśnie słucham muzyczki z Twojego wpisu:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Ależ frapująco napisałaś o tej książce! Aż chce się przeczytać! problem w tym, że ja totalnie antykryminalna jestem...;) Ale gdybym chciała kiedyś zmienić zdanie, wiem od czego zacząć:)) Dziękuję:) Co do krajek - Ty kobieto cuda wyczyniasz! Śliczne, a jeszcze jestem pod większym wrażeniem z jakim pietyzmem robisz strój dla synka! Pozazdrościć takiej mamy:))) Jestem pełna podziwu:) Pozdrawiam, Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) Moje gusta czytelnicze zmieniają się dość często. Czytam prawie wszystko poza horrorami i fantasy:)) Krajki produkuję - najgorsze jest to szykowanie nitek...Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. A mnie Ch. Link jakoś nie wciągnęła, ale to nie znaczy, że nie mogę dać jej drugiej szansy ... kiedyś.
    Fajne te twoje krajki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie gdybym zaczęła czytać twórczość Link od "Lisiej doliny" to też nie przeczytałabym nic więcej:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Krajka wyglada fajnie, myślę, że kolejne będa jeszcze ciekawsze.
    Do Grzybowa też się wybierzecie ? Zjazd wojowników bodajże w przedostatni weekend sierpnia.
    pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację następne wyglądają dużo lepiej, ale jeszcze nie jest idealnie:) W Grzybowie też bywamy - muszę sprawdzić ten sierpniowy termin. Pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Nie czytałam do tej pory żadnej książki tej autorki, ale Twój opis brzmi bardzo intrygująco:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam prozę Link, ale w nadmiarze może być nieco nużąca:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  25. Zaciekawiłaś mnie tym opisem. A Maluka w tym kolorze zapowiada się bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chusty przybywa bardzo powoli, bo robię tylko tę bordiurę i trochę to nudne:)) Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe