Dumka na dwa serca...

14:21:00

      Od decoupagowego debiutu minęło kilka dni i musiałam spróbować coś wyprodukować w ramach nauki:) Wybór padł na drewniane serca - całkiem spore. Wybrałam serwetki z motywami, które podobają mi się i które są dość popularne, czyli lawendę i róże.
Oto efekt końcowy moich działań - dwa serca:)
 
Zrobiłam  serca z tymi samymi motywami, ale różnią się nieco, bo przy jednym z różami zrobiłam poziome spękania po jednej stronie, a na drugim  zrobiłam tylko przetarcia.


Motyw lawendowy na obu sercach zrobiony jest na spękanym fioletowym tle, ale tym razem spękania są pionowe:)
Całość została wylakierowana i ozdobiona białym sznurkiem.
Podoba mi się decoupage, ale obiektywnie muszę stwierdzić, że jest to technika dość czasochłonna. Właściwie ciągle czekam, aż przeschnie kolejna warstwa - nieważne czego - farby, kleju, lakieru...
Tym razem popełniłam mniej błędów, ale widzę, że są one nieuniknione, choćbym nie wiem, jak się starała.
Wpis wędruje na wspólną naukę decoupage  u Renaty i Justyny:)
Post bierze również udział w Linkowym Party 5 u Diany

Pozdrawiam:)


You Might Also Like

44 komentarze

  1. Świetne dwa serducha :) Te spękania poziome wyszły bardzo fajnie, jakoś inaczej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie kombinuję - raz w pionie, raz w poziomie:)) Dziękuję ślicznie i również pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Śliczne te serduszka,nawet nie wiem które piękniejsze bo oba mają śliczne kwiaty ,które uwielbiam .
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię i róże i lawendę, więc zrobiłam 2 w 1 :)) Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Mnie właśnie to czekanie w decu najbardziej denerwuje :) ale podziwiam za wytrwałość :) dla mnie najładniejsze jest to z lawendą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - czekanie jest denerwujące, ale niestety nieuniknione:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Spękania wyszły świetnie , a serwetka z tymi różami jest jedną z moich ulubionych . Piękne te serduszka są .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Też podoba mi się ten motyw różany - w ogóle podobają mi się wszystkie serwetkowe róże. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Cudne serca!!! Zakochałam się w nich! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że serca się spodobały:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. Zgadzam się z tym czekaniem - że ciągle coś schnie, a chciałoby się już robić kolejną "warstwę". Czasami robię kilka rzeczy na raz... wtedy jak jedna się suszy nad drugą można posiedzieć :)
    Ze spękaniami jeszcze nigdy nie pracowałam, ale może dzięki Tobie się skuszę :)) Pozdrawiam serdecznie A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dobry sposób na "przeczekanie czekania" :) Muszę spróbować. Dziękuję ślicznie i pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Piękności, aż kusi "zrób też takie do domu" ale z tym czekaniem to u mnie kiepska sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę trzeba czekać i jest to po prostu nudne... Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Tak, czekanie może dobić, dlatego na decou-warsztatach używałyśmy suszarek do włosów. Serca przepiękne, a ja - gapa, chciałam zapytać, jak robi się poziome lub pionowe spękania, choć odpowiedź jest oczywista - pędzlem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam suszarki, ale zaczęły wychodzić bąble, więc zrezygnowałam, bo bałam się, że zostanę z "bąblastą" powierzchnią:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ciekawe, z tymi bąblami. Mi nie wychodziły. Może temperatura była za wysoka i suszarka za blisko? Te na serwetce można przekłuć igłą i wygładzić.

      Usuń
    3. Pewno tak było, jak napisałaś - zbyt wysoka temperatura i zbyt blisko suszarka. Dzięki za podpowiedź:)

      Usuń
  9. Piękne, piękne i jeszcze raz piękna. Cuda robisz i spękania im służą (tym cudom). Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę się, popełniam błędy, ale uważam, że efekty końcowe są dobre. Spękania są dla mnie intrygującym zjawiskiem, bo naprawdę nigdy nie wiem, co z tego wyniknie:)) Dziękuję ślicznie za miłe słowa:)

      Usuń
  10. Sliczne te serca:) Ja niedawno pomalowalam lakier do spekan druga warstwa farby i rano zobacze co wyszlo po całkowitym wyschnieciu;) A to czekanie to faktycznie kiepska sprawa, ale właśnie robienie kilku rzeczy na raz pomaga czasem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta czasochłonność wykonania jest minusem decoupagowania i podziwiam osoby, które piszą, że w ciągu godziny zrobiły piękną szkatułkę czy inne cudo... U mnie to trwa zdecydowanie dłużej. Dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  11. Wydaje mi sie, że wyszło super. Róże uwielbiam nie tylko w ogrodzie a lawendę kocham za zapach i delikatność kwiatu. Dumka na dwa serca wyszła świetnie. Musze i ja zabrac sie za spękania, choć czasu wciąż mało. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham ogrody i roślinność wszelaką, ale niestety nie mam swojego ogrodu, więc rekompensuję sobie te niedostatki doniczkami na balkonie... Wiadomo - to tylko namiastka, ale dobre i to:) Dziękuję Haniu za miłe słowa:)

      Usuń
  12. nooo dotarłam i do Ciebie kochana, i już nie oderwę oczu od tych serduszek, Piękna dumka na dwa serca, oby się kochały stale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu:) Tak jakoś skojarzyło mi się, że jak dwa serca - to od razu dumka:)) Miłego dnia:)

      Usuń
  13. Fajny tytuł, lubię takie nazwy.No i możesz być kontenta ze swoich serduch. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jestem kontenta, pomimo początków przygody z decoupagem:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. nie wiem jak to się stało0 chyba tylko przez chroniczny brak czasu przegapiłam cudne serduszka!!
    są świetne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Coraz bardziej podoba mi się decoupage, więc produkuję się niczym przodownik pracy:))

      Usuń
  15. Pięknie ozdobione serca. Mnie szczególnie przypadło to z lawendą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne serduszka, a jak cudnie wyszły Ci te spękania, mi nie wychodzą tak ładnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Za każdym razem, kiedy robię spękania, wychodzi mi coś innego:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Masz rację, decu to szkoła cierpliwości, ale patrząc na to co zrobiłaś, to zdecydowanie to czekanie się opłaca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Staram się najpierw poznać trochę teorii, a potem wcielam ją w życie - raz lepiej, raz gorzej:))

      Usuń
  18. Śliczne są!!! Faktycznie to czekanie jest frustrujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Już jestem na etapie podsuszania suszarką:))

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe