Link i szal

11:14:00


          Charlotte Link odkryłam całkiem niedawno, pomimo że okrzyknięto ją mistrzynią kryminału już kilka lat temu. No cóż, nie nadążam za światowymi trendami nie tylko w modzie:)))
Poczytałam sobie recenzje - były bardzo różne od uwielbienia do niechęci, ale wiadomo każdy z nas ma inny gust, a o gustach się nie dyskutuje. W empiku była akurat duża promocja na kryminały, więc skuszona ceną kupiłam na początek "Ciernistą różę", mimo nie najwyższych notowań wśród osób, które oceniały książkę.

      Napiszę krótko - czytało się wspaniale i pomimo znacznej objętości z niecierpliwością chłonęłam każde słowo, zdanie, rozdział, by poznać zakończenie. Zanim napiszę coś więcej, chciałabym ostrzec potencjalnego czytelnika - absolutnie proszę się nie sugerować tym, co przeczytacie na obwolucie. Ten kto napisał pseudo-recenzję w ogóle książki nie czytał...
Po pierwsze nie jest to klasyczny kryminał, w którym trup ściele się gęsto i często. Po drugie Ch. Link zaprzeczyła w tej powieści kanonowi powieści detektywistycznej, w której najpierw mamy trupa, potem detektywa i zawiłe śledztwo, w wyniku którego ujawniony zostaje sprawca...Tu wątek kryminalny rozgrywa się na ostatnich stronach powieści, a jednak z zapartym tchem czyta się rozdział za rozdziałem. 
Ogromnym plusem pisarstwa Charlotty Link jest to, że potrafi mistrzowsko budować napięcie, tworzy bohaterów skomplikowanych i uwikłanych w trudne relacje międzyludzkie, w których wybory nigdy nie są jednoznaczne i do końca właściwe.
Fabuła toczy się na dwóch planach - teraźniejszym i retrospektywnym. Teraźniejszość urzeka świetnymi opisami przyrody i mimo że nie jestem miłośniczką opisów, to chylę czoła przed Ch.Link. Czytając opisy wyspy, dosłownie czuje się powiew rześkiej bryzy, mgliste mżawki, nieśmiałe promiennie słońca muskające skórę w ostatnim tchnieniu lata... Poznajemy dwie starsze kobiety Helene i Beatrice uwikłane w przedziwną relację, w której tkwią od ponad 50 lat. Poznajemy ich krewnych, bliskich i znajomych, którzy borykają się z własnymi problemami. Poznajemy zamkniętą społeczność jednej z Wysp Normandzkich, która rządzi się swoimi prawami.
Tyle o teraźniejszości.
 Dla mnie zdecydowanie ciekawszy okazał się wątek retrospektywny, przenoszący czytelnika w czasy okupacji niemieckiej na Wyspach Normandzkich, bo to, co dzieje się współcześnie, ma korzenie w przeszłości... Poznajemy Beatrice jako 11-letnią dziewczynkę, która w podczas ewakuacji mieszkańców wyspy niefortunnie rozłączyła się z rodzicami. Zrozpaczona wróciła do opustoszałego domu, spędziła kilka dni ukryta w kącie, aż odkrył ją niemiecki oficer Erich Feldmann - mąż Helene. Feldmannowie otaczają opieką samotną dziewczynkę. Rodzi się między nimi skomplikowana więź -pełna nienawiści i sprzecznych emocji, trwająca ponad pół wieku po okupacji. Nie chcę zdradzać za dużo, ale naprawdę czyta się tę powieść jednym tchem i z lekkim niedowierzaniem, bo sposób kreacji niemieckiego okupanta jest całkiem różny od tego, co znamy z kart naszej historii. Owszem, są tutaj wzmianki o obozach pracy, egzekucjach, represjach, więźniach, ale to wszystko dzieje się na sąsiednich wyspach...Tu panuje prawie idylla, mącona chwilowymi atakami szaleństwa Ericha Feldmanna.
Zachęcam do lektury:) 
       Kilka dni temu przeczytałam "Ostatni ślad" Charlotty Link, a teraz czytam "Echo winy" . Chyba  przeżywam chwilową fascynację twórczością niemieckiej wersji Agaty Christie:)
         Szala mam już ponad metr, ale zostało jeszcze ok. 20 cm, więc zapewne jutro albo pojutrze skończę go. I pomyślę nad nową rzeczą.

Wspólnie czytamy i dziergamy to środowa akcja na blogu Maknety.

 Pozdrawiam:)

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Ciekawa recenzja i piękny wzór szala - chętnie obejrzę zdjęcia gotowego udziergu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam za kilka dni na pokaz gotowego szala:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Szkoda, że tak mało pokazałaś szal, bo pięknie się prezentuje. Panią Link bardzo lubię, choć 'Ciernistej róży" jeszcze nie czytałam. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciernista róża" jest nieco odmienna od pozostałych powieści Ch.Link, ale ma swój klimat... Właściwie nie wiem, jak go pokazać w całości, gdy będzie zrobiony. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Trochę czytam, ale nic Charlotte Link nie wpadło mi w rece. Zaintrygowałaś mnie. Jutro pobiegne do biblioteki pożyczyć jej ksiażki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie intrygujące są jej książki. W mojej bibliotece, niestety, są chyba tylko dwie powieści Ch.Link, może Twoja biblioteka będzie miała większy wybór. Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Właśnie sobie wczoraj wypożyczyłam pierwszego w życiu audiobooka tej samej pisarki. Śliczny ażurek. Zapraszam na rozdawkę http://wrzosowedzierganki.blogspot.com/2015/05/pierwsza-rozdawka-na-6-miesiecy-zycia-w.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twoich wrażeń po "lekturze" audiobooka:) Dzięki za zaproszenie:)

      Usuń
  5. Zachęciłaś mnie do tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie pożałujesz, jeśli lubisz kryminały z dużą dawką emocji, napięcia i psychologicznych rozgrywek:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ciekawie zrecenzowałaś książkę, może kiedyś, gdy już się uporam z moimi listami lektur obowiązkowych, sięgnę po nią. Szal ma piękny wzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Powodzenia w czytaniu lektur obowiązkowych - kiedyś też tak miałam:) Dobrze, że teraz czytam, co chcę i co lubię, a nie to, co muszę. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Też czytam to co lubię i co chcę i to właśnie te pozycje kryją się pod hasłem "lista lektur obowiązkowych".

      Usuń
  7. Nie miałam przyjemności jeszcze z Panią Link ale może kiedyś uda mi się ją "literacko spotkać" recenzja bardzo zachęcająca i na pewno o wiele rzetelniejsza niż okładkowa zaczajka :) Ciekawam finalnego efektu szala, nie omieszkam sprawdzić jak będzie prezentował ukończony :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szalem jestem na ostrym finiszu:))) A przed chwilą skończyłam czytać kolejną powieść Ch. Link i ponownie oderwać się nie mogłam od kindla. Kobieta ma faktycznie talent:) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Charlotte Link czytałam. " Dom sióstr " jest jedną z lepszych jej powieści.
    Szal ma znajomy wzór, chyba coś podobnego kiedyś dziergałam. Jak zrobisz cały to pochwal się, na pewno będzie efektowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dom sióstr" czeka już w kolejce do czytania:) Wzór jest stary, bo prawie sprzed 20 lat i o ile dobrze pamiętam był popularny na letnich bluzeczkach. Szal pokażę w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Ja jestem z tych, których Link nie zachwyciła. Szal natomiast robi duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem na finiszu z szalem:) A Link faktycznie może się podobać albo nie podobać, to kwestia upodobań. Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Facebook

Liebster blog

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award

Subscribe