Kurs frywolitki od podstaw

12:34:00

Tak jak już wcześniej wspominałam, przygotowałam kurs frywolitki czółenkowej od podstaw dla osób, którym podoba się ta technika, a obawiają się rozpocząć samodzielnie naukę. Metoda, którą chcę Wam przedstawić odbiega nieco od standardowych metod, jednak pozwala na zdecydowanie szybsze i łatwiejsze opanowanie podstaw frywolitki.

                                                                       (Banerek kursu)

Kurs będzie składać się z ok. 10 lekcji, w czasie których opanujemy podstawy frywolitki czółenkowej z czytaniem schematów po polsku i angielsku włącznie, dzięki czemu będziecie mogły w niedalekiej przyszłości samodzielnie supłać ciekawe wzory dostępne m.in. za darmo na wielu internetowych stronach.

Terminologia określeń stosowanych we frywolitce jest bardzo różnorodna i czasami niespójna, jednak będę starała się wyjaśniać te zagadnienia w sposób zrozumiały....

Po tym słowie wstępu, osoby zainteresowane zapraszam do wspólnej nauki:)

Lekcja pierwsza - zanim zaczniesz...

Zanim zaczniemy nasze frywolitkowe zmagania, musimy się do nich przygotować. Będziemy potrzebować niewielu przedmiotów, jednak są one niezbędne :)
 

- dwa czółenka (!),
- kordonek typu Aida, Ada, Kaja, Maxi itp... nr 5 lub 10, czyli ten grubszy - na początek, 
- szydełko dość cienkie np. nr 1, 0,95, 0,85 itp,
- nożyczki,
- igła.

Czółenka najlepiej zakupić w pasmanterii lub na Allegro (najtańsze widziałam za 5,9 za sztukę ,a 8,1 zł z kosztem przesyłki). Można też zrobić czółenko samodzielnie - odsyłam do licznych instrukcji z internetu, choć nie wiem, jak one się sprawują w czasie supłania.

                                          ( Na zdjęciu czółenka firmy Clover, Pony i SKC)

Rozmiary czółenek są różne, podobnie jak kształty. Osobiście używam czółenek większych o wymiarach 8x1cm z noskiem, który służy do przeciągania nitek, zamiast szydełka.

Trzy przykładowe rozmiary czółenek :
Tu czółenko z wymiennymi szpulkami i szydełkiem. Mnie jakoś nie przypadło do gustu, zdecydowanie wolę dwa pierwsze z wcześniejszego zdjęcia:)
Budowa czółenka :
                                      (Przepraszam, ale w Picasie nie ma polskich znaków...)

Frywolitkę można tworzyć z bardzo różnych nici -bawełnianych, sizalowych, jedwabnych itd... Na początek będą potrzebne nici grubsze, czyli nr 5 lub 10, i w dwóch kontrastowych kolorach. Nie polecam na początek nici ciemnych -brązowych czy czarnych. Raczej kupujemy niteczki jasne, na których wyraźnie będzie widać supełki. Pamiętamy, aby nasze kordonki były tej samej grubości, czyli jak 10 to 10. Proponuję na początek biały kolor i drugi Wasz ulubiony. Dlaczego tak? Będziemy mogły zrobić kolorową zakładkę, kwiatka lub inny drobiazg, a biały przyda się do śnieżynek:)
Szydełko będzie potrzebne do przeciągania nitek np. podczas łączenia elementów motywu. 

Mała uwaga - na potrzeby tego kursu, aby zwiększyć widoczność supełków, zastosowałam bardzo grube nici bawełniane, dzięki czemu lepiej będzie widać każdy supełek i każdą czynność, jaką będę pokazywać. Jeśli ktoś ma takie grube nitki, to spokojnie może przygotować je sobie do lekcji drugiej.

Kiedy zaopatrzycie się w potrzebne przedmioty, nawijamy czółenko w następujący sposób:

1. Przekładamy nitkę w sposób pokazany na zdjęciu, czyli nitka przechodzi przez dziurkę w czółenku od tyłu do przodu.
 2. Robimy węzeł pokazany na zdjęciu i zaciskamy, pilnując, aby koniec nitki nie uciekł:)
 3. Nawijamy czółenko w kierunku pokazanym na zdjęciu. W czasie nawijania trzymamy czółenko bokiem w lewej ręce. Nawijając nitkę słyszymy charakterystyczne kliknięcia, kiedy nitka przechodzi między szczelinami z przodu i tyłu czółenka.
 4. Czółenko gotowe do pracy. Nitka powinna wychodzić z prawej strony, tak jak widać na zdjęciu.
 

Nawijamy drugie czółenko kordonkiem w innym kolorze i jesteśmy gotowi do lekcji drugiej, w której poznamy węzeł/ supeł frywolitkowy oraz nauczymy się tworzyć łuki i kółka, czyli podstawowe elementy każdej frywolitki.

I jeszcze sprawy organizacyjne :)
1.Napiszcie, jaka częstotliwość lekcji odpowiada Wam najbardziej - raz w tygodniu, czy inaczej?
2.Czy chcecie, abym umieściła żabę dla Waszych wpisów z postępami w nauce? Zawsze to jest jakaś forma promocji Waszych blogów:)  Pomyślcie nad tym.
3.Banerek możecie umieścić u siebie na blogu na pasku bocznym.
4.Dla najwytrwalszych uczestniczek tego kursu przygotuję drobne upominki na zakończenie wspólnej nauki.
5. Wszystkie osoby zainteresowane zapraszam do nauki frywolitki od podstaw:)

Pozdrawiam, życząc wytrwałości w poznawaniu tajników frywolitki,
Anetta


Przeczytaj także

56 komentarze

  1. W sobotę sprawdzę czy w mojej pasmanterii jest do nabycia czółenko :)
    Tak czy inaczej przyłączam się z ochotą :))
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Agnieszko, że zdecydowałaś się na mój kursik. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i co najważniejsze -polubisz frywolitkę:)Ja swoje czółenka kupuję na Allegro, bo cenowo - nawet z przesyłką wychodzi nieco taniej niż w pasmanterii, a poza tym w mojej mieścinie nie ma pasmanterii...A szkoda:( Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Bardzo kusząca propozycja, ale nie wiem czy dam radę. Czółenko już kiedyś kupiłam i trzeba by je odszukać ... Z pewnością będę kibicować:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że wszystko wymaga czasu, ale nie będzie to kurs bardzo intensywny, więc spokojnie można spróbować "przerobić" każdą lekcję w swoim tempie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pomysł zawsze chciałam nauczyć się frywolitki na pewno będę podglądać kolejne lekcje już zaczynam rozglądać się za czółenkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie Joasiu! To będzie spokojny kurs, bez pośpiechu i konkretnych terminów zaliczeń:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Czółenka już dotarły jestem gotowa☺

      Usuń
  4. Ja kupiłam kiedyś igłe do frywolitek i nawet jej nie rozpakowałam... może czas zacząć coś robić, bo podoba mi się ta technika. Z czasem tylko bardzo krucho. Kordonki jakieś też pewnie by się znalazły tylko czółenka brak... a jutro wyjeżdżam i przez weekend raczej się nie zaopatrzę. Pomysł mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńko, ja zaczęłam od igły, ale szybko przerzuciłam się na czółenka i jestem z tego zadowolona. Wiem, że z czasem u prawie wszystkich jest krucho, ale kilka minut dziennie można znaleźć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. :) to ja spróbuję :) tylko jakoś muszę się w czółenka szybciutko zaopatrzyć ;)

      Usuń
    3. Super! Ja czółenka kupuję na Allegro, bo w mojej mieścinie nie ma ani jednej pasmanterii...

      Usuń
    4. Mam czółenka :) mogę zaczynać :)

      Usuń
    5. Świetnie! Myślę, że zaczniemy w pod koniec tego tygodnia. Zobaczymy, ile osób będzie gotowych. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. niby coś tam już umiem, ale z chęcią pozaglądam i usystematyzuję sobie zanabytą wiedzę :-) Bedę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam:)Kurs będzie na poziomie podstawowym, ale może znajdziesz coś dla siebie:)

      Usuń
  6. Świetny pomysł, pięknie przygotowana lekcja. Popieram,bo frywolitka jest piękna. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko:) Doskonale pamiętam swoje początki, które wcale nie były ani proste, ani łatwe, stąd pomysł takiego kursu frywolitkowego, dzięki któremu łatwiej będzie przyswoić sobie podstawy tej techniki.Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Ja jestem bardzo chętna!!! marzy mi się już od dawna nauka na czółenku:) Jedno mam, ale trzeba by dokupić drugie:) I tylko boję się o czas,ale zrobię wszystko żeby się nauczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gosiu! Myślę, że kilka minut dziennie można jakoś wygospodarować:) Na pewno dasz radę:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. I ja jestem chętna,czółenko już mam bo próbowałam na YouTubie ale po 6 węzełkach przestało mi się na nitce przesuwać więc będę pilnie się uczyć:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja jestem chętna,czółenko już mam bo próbowałam na YouTubie ale po 6 węzełkach przestało mi się na nitce przesuwać więc będę pilnie się uczyć:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam ten "ból" Jadziu, bo sama tak miałam - tyle, ze robiłam kółeczka. Siedziałam nad stosikiem uciętych kółeczek i prawie płakałam z bezsilności, bo mimo gapienia się na filmiki na YT -nie wychodziło, jak miało:))) Dzisiaj się z tego śmieję, ale wtedy nie było to fajne. Będziemy potrzebować dwóch czółenek. Zapraszam w przyszłym tygodniu:)

      Usuń
  10. Popieram, kibicuję i zachęcam wszystkich niezdecydowanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:) Długo nad tym myślałam i będę zadowolona, jeśli choć kilka osób skorzysta z mojego kursu. Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. choć umiem frywolitkować to i tak będę śledzić lekcje, może jeszcze się czegoś dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to w muszę wybrać się do pasmanterii po czółenko:) Na pewno spróbuję, ale czy wytrwam...:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie Kiniu:) Spróbujesz i zobaczysz, czy Ci to odpowiada. Mam nadzieję, że wytrwasz:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Anetko fajny i potrzebny kursik, będę trzymać kciuki i kibicować :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu za wsparcie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Ja jestem chętna :) Już od dawna podglądam frywolitki dziewczyn na innych blogach. Zawsze chciałam spróbować :) Muszę tylko kupić czółenka i nici. Może zacznijmy od 1 lipca. Myślę, że do tego czasu każdy już się zaopatrzy w to co potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gosiu, że dołączysz do kursu:) Planowałam rozpoczęcie na przyszły piątek, ale możemy zastanowić się nad terminem. Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Kusisz, Kochana. Od 1 lipca to idealny termin, zdążę zakupić potrzebne materiały. Ostrzegam będę najbardziej oporną uczennicą, jedna fascynują mnie od dawna Twoje robótki i może choć trochę załapię;-) Buziaki, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się Aniu ... Na pewno nie będzie tak źle, a frywolitkowe dekoracje byłyby doskonałym dodatkiem do Twoich aranżacji. Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Oj kusisz Anetko kusisz by igłę porzucić na rzecz czółenka, kupię może w końcu jakieś dwa czółenka i się przyłączę do wspólnej nauki. Pomysł świetny! pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu zapraszam:) Myślę, że będziesz zaskoczona, jak łatwo można przejść od igły do czółenek. Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Podrzucę tekst mojej mamie, która bardzo chce nauczyć się frywolitek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zrobiłam sobie listę potrzebnych rzeczy :) Niestety w mojej pasmanterii brak czółenek ,ale już w sklepie internetowym wypatrzyłam :))i z chęcią się przyłącze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z radością umieszczam u siebie banerek, ale kiedy dołączę do grona uczennic, to zupełnie nie mam pojęcia. Jednak dołączę na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi miło - zapraszam serdecznie:)

      Usuń
  20. Taki kursik na pewno pomoże początkującym :) Póki co nie planuję rozpocząć nauki nowej techniki, ale chętnie będę podglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kursik wydaje się ciekawy. Kiedys dołączę. Teraz mam trochę mały galimatias. Będę obserwować wasze poczynania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Tino, może uda Ci się dołączyć:)

      Usuń
    2. Anetko udało mi się skombinować czółenka:) Jedno już nawinięte, pomalutku będę nadrabiać zaległości ;)

      Usuń
    3. Powodzenia Tino!!! Jeśli węzeł frywolitkowy nie będzie wychodzić, to spróbuj naprężać nitki w różnych kombinacjach - wtedy na pewno zaskoczy. A jakby co - to pisz, pytaj...Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Od dawna marzyła mi się frywolitka, jutro lecę do pasmanterii i zaczynam! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. a nie za późno, żeby się dopisać?? muszę jeszcze czółenko kupić, może uda mi się pomiędzy słoikami coś nauczyć??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam - na kurs na pewno nie jest za późno...Na początek wystarczy jedno czółenko, ale lepiej od razu kupić dwa:)

      Usuń
    2. Kupiłam wczoraj dwa ;), listonosz przyniesie mi dopiero w poniedziałek zamówione z netu, a wczoraj już supłałam i dzisiaj od 6 do 7 rano :** banerek zabiorę wieczorkiem do siebie, mam nadzieje, ze dam rady Was dogonić :* dziękuję

      Usuń
  24. Dopiero zobaczylam kursik i to podstawowy. Frywolitki podobają mi się od zawsze, więc może czas spróbować?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Dopiero zobaczylam kursik i to podstawowy. Frywolitki podobają mi się od zawsze, więc może czas spróbować?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podobały -podziwiałam u innych, aż wreszcie podjęłam "męską" decyzję i się nauczyłam:) Zachęcam do podjęcia próby. Powodzenia!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award