Śnieżynki i inne drobinki

10:06:00

      Dzisiaj pokażę swoje frywolitkowe wytwory z drugiego tygodnia nauki frywolitki czółenkowej. Ten tydzień to już trzeci w mojej nauce i widzę postęp, jaki dokonuje się z każdą kolejną pracą.
 
       Na początek pokażę trzy opaski na świece wyprodukowane według książki Hany Horakovej "Koronka frywolitkowa", w której autorka zaleca przećwiczenie różnych wzorów i doskonalenie frywolitkowych umiejętności przez wyrobienie ok. 15cm robótki. Te opaski na świece są nieco krótsze, ale jako ćwiczenie sprawdziły się doskonale, bo uczą czytania schematów i robienia poszczególnych elementów według zasad, a nie własnego widzimisię.
 
Potem zrobiłam aniołka - po raz kolejny, bo mimo iż aniołki-elfiki są bardzo sympatyczne, chciałam spróbować, czegoś większego :)) Powstał taki beżowy aniołek.

Skrzydełka pochodzą z książki "Tatting Gathering of Angels" Marka Myersa, natomiast sukienkę wyprodukowałam według własnego pomysłu, dlatego jest tak mało ozdobna, bo nie umiałam "wepchnąć" tam więcej zawijasków:))

Potem powstała pierwsza gwiazdka na podstawie książki "Frywolitki. Wzory-biżuteria-kartki" Lyn Morton.
 
Gwiazdka nie jest zbyt duża, ale taka, jak  zimowy płatek śniegu. Zrobiłam ją w kolorze ecru, choć sama nie wiem dlaczego...Chyba miałam na trzecim czółenku nawiniętą tę nitkę...Podoba mi się  wzór, jest dobrze opisany, ale osobiście wolę standardowe opisy typu 3-3-3+3, niż całą słowną litanię, która czasami zbyt przejrzysta nie jest...

Kolejna śnieżynka dała mi popalić. Wzór pochodzi z pinterestu, widnieje na nim nazwisko Teri Dusenbury. Mogę napisać, że właściwie zrobiłam dwie takie gwiazdki, bo pierwsza to było korygowanie błędów z tego wzoru z pinterestu. Nie  ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - nauczyłam się przy okazji CMT oraz poznałam i przećwiczyłam SCMR, choć w tym wzorze nie jest  potrzebne.


Teraz robię kolejną śnieżynkę i to już prawdziwa przyjemność - wzór piękny, dokładny, bez żadnych pomyłek i z wyjaśnieniem autorki, jak najlepiej go wykonać. Ostatnia gwiazdka nazywa się Late Winter Snowflake i jej autorką jest Robin Perfetti z bloga tattingbythebay. Polecam ten blog szczególnie osobom, które zainteresowane są tworzeniem własnych wzorów.
 
       Miałyście rację - frywolitka wciąga i z każdym następnym projektem jest coraz lepiej. Oczywiście, przede mną jeszcze długa droga w nauce tej techniki, ale uważam, że jest całkiem dobrze:)
Na razie wyprodukuję jeszcze kilka śnieżynek, czy jak kto woli gwiazdeczek, a potem pomyślę, co dalej.
 
Pozdrawiam:)

Przeczytaj także

44 komentarze

  1. Ale Ci się udało potworzyć tych frywolitek w tym tygodniu :) Cuda Ci wychodzą, ja jutro pokaże moje wypociny, Twoje jakoś podobają mi się bardziej :) Też mam książkę Hany Horakovej i Lyn Morton. Ja z kolei wolę schemat rozrysowany niż opisany - jestem wzrokowcem i strasznie się męczy przy nadmiarze tekstu w opisie. pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu:) Mam podobnie - zawsze podoba mi się bardziej u kogoś:)) Ogólnie nie lubię całych schematów opisowych, gdzie trzeba wgryzać się w treść. Lubię rysuneczek i do tego krótki standardowy opis w stylu 3-3+3 i wiem, co mam robić . Jutro będę podziwiać Twoje prace. Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Piękne!
    Normalnie idziesz jak burza :-)

    Chyba pora zaopatrzyć się w jakąś mądrą książkę...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Doroto:) Przed chwilą podziwiałam Twoją rozbrykaną anielską drużynę:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Anetko pięknie Ci wychodzi :)
    aż Ci zazdroszczę, bo ja nie za bardzo mam teraz czas na supłanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:) Jak uporasz się ze swoimi sprawami, na pewno znajdziesz trochę czasu na małe supłanie:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Anetko, jestem pod wrażeniem, piękne frywolitki wykonałaś:) A ta biała snieżynka to już prawdziwe mistrzostwo:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu:) Namęczyłam się przy tej białej, ale teraz, jak już rozpisałam sobie schemat bez błędów, to zrobię jeszcze jedną, bo mi się podoba. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Rewelacja, rewelacja, szalejesz Kobieto, ale bardzo fajnie. Widzę, że wpadłaś po uszy i mnie to cieszy. Frywolitki śliczne, te obrączki do świeczek są śliczne, śnieżynki również, a anioł z własną kiecką, fajowy. Piękne prace, czekamy na więcej :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyno:) Faktycznie szaleję, ale pozytywnie:)) Mam w planach jeszcze kilka śnieżynek, a potem może serwetkę... Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Zacnie i uroczo :) frywolne gwiazdki wychodzą przepięknie i delikatnie :)
    Osobiście jak dla mnie nie ma większego znaczenia czy robię z wzorów numerowych czy pisanych czy też sugeruję się motywem z obrazka :) ale na początku myślę, że cyferkowe opisy są łatwiejsze i bardziej czytelne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julio:) Zapewne to kwestia przyzwyczajenia - czy wolimy schematy, czy opisy. A jak produkcja Twoich śnieżynek? Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Powoli :) miałam w tym tygodniu zrobić trzy kolejne, a zamiast tego zrobiłam dwie pary kolczyków z koralikami ;) za to muszę się pochwalić, że przypomniałam sobie jak się dzierga na drutach :D

      Usuń
    3. Świetnie, że przypomniałaś sobie dzierganie na drutach - na pewno zrobisz coś fajnego:) Ja zrobiłam dwie kolejne śnieżynki, a raczej śnieżyny, bo są dość duże:)) Przed chwilą męczyłam się z kółkami odwracanymi, ale już wiem, o co chodzi...Pochwal się kolczykami:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Kochana, Twoje frywolitki są prześliczne i eleganckie. Podziwiam Twoją zręczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo za miłe słowa:) Jeszcze parę gwiazdek czeka na wyprodukowanie:)

      Usuń
  8. Bardzo podobają mi się frywolitki, szczególnie na bombkach. Śnieżynki i opaska na świece-rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo:) Widziałam takie frywolitkowe ubranka na bombki, ale nie wiem, czy umiałabym takie cudo zrobić... Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Mnie najbardziej podoba się ta co Ci rzekomo "dała popalić" czyli Teri Dusenbury.
    No piękna jest, eh... :)))
    Można ją przyczepić do świecy... no dobra mam skrzywienie ;)))
    Pozdrawiam i życzę miłych zakupów
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko:) Mnie też podoba się ta gwiazdka Teri i zrobię jeszcze taką, ale błędy w opisie ma straszliwe...Świece kupiłam:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Śnieżynki wyszły Ci piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie bomba. O frywolitce pojęcia nie mam. Widziałam tylko kiedyś jak babunia machała czółenkiem. Zostały mi po niej te przybory , jednak pói co nie zabieram się do tego dziergania. Wole podziwiac Wasze przecudne rzeczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu:) Mnie też zawsze podobały się frywolitki u innych, tak bardzo, że musiałam spróbować i choć moje początki z frywolitką były naprawdę nieciekawe, to teraz jest już lepiej:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Wszystko mi sie podoba :) Zawsze jestem zachwycona frywolitkowymi dziełami ( sama nie potrafię), jestem pod wrażeniem, ze taki niesamowite efekty osiągnęłaś w trzy tygodnie. Śnieżynki są urzekające. nawet ta z źle rozpisanego wzoru.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Prawdę mówiąc, też jestem zdziwiona swoimi postępami, bo początek był nieciekawy...Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Ale cuda ;) Pięknie Ci wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Robisz wielkie postępy! Śnieżynki są świetne, każda wygląda pięknie :) Z ciekawością czekam na Twoje kolejne frywolne prace. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Sama jestem zaskoczona, że to tak szybko poszło:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Zdolna z Ciebie Kobitka , - piękne , piękne , a śnieżynki jak w realu pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dusiu za miłe słowa i również pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Śliczne:-) Aż zaczynam zazdrościć;) i z tej zazdrości idę sobie posupłać chociaż jedną śnieżynkę bo coś mi się zdaje, że plany śnieżynkowej choinki znów pozostaną planami, chyba że sobie zamówię zestaw u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:) Udanego supłania, ja właśnie poćwiczyłam kółka odwrócone (split rings), bo będą mi potrzebne do zakładki:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Frywolitki są niezwykle efektowne. I domyślam się, że szalenie czasochłonne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są czasochłonne i wymagają sporej koncentracji, bo trudno cokolwiek poprawić, gdy się zdarzy pomyłka...

      Usuń
  18. Same piękne twory, ale ta śnieżynka to po prostu CUDO! Może i dała popalić, ale warto było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Gdyby w opisie nie było kilku błędów, to wszystko byłoby w porządku...Pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Twoje prace są bardzo profesjonalne. Jak widać trening czyni mistrza. Cudności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Ćwiczę ciągle , bo innej drogi do opanowania frywolitki nie ma...Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award