Hardcorowy handmade

13:08:00

      Zniknęłam na kilka dni, bo kiedy przeglądaliśmy z dziecięciem książkę o dobieraniu kolorów, spłynęło na nas natchnienie:)) Mówiąc krótko syn wyraził chęć zmiany kolorystyki swojego pokoju. Ciepły kolor o wdzięcznej nazwie "słoneczna albo apetyczna dynia" zamieniliśmy na "turkusowy klif"... Kolorek ładny, przywodzący na myśl egzotyczne ciepłe morza, ale wydał mi się nieco zbyt przytłaczający, więc każda ze ścian jest w innym odcieniu tej niebieskości aż do bieli, bo musiałam wkomponować w  radosny turkus dość specyficzną tapetę ze starymi książkami. Z tą tapetą też była cała historia, bo syn rok temu wypatrzył ją w Castoramie. Cóż miałam robić - kupiłam, położyłam, ale warto było, bo dziecię pałało szczęściem z takiego mini kącika czytelniczego.
Oceńcie sami efekty moich działań.
Powyżej turkusowa laguna z motywami marynistycznymi w tle, poniżej  kącik czytelniczy z książkową tapetą w roli głównej...
        Ponieważ sama pomalowałam pokój, a potem posprzątałam bałagan związany z remontem, więc na koniec poczułam się kompletnie wyczerpana i bez sił życiowych....Wczoraj się regenerowałam, dzisiaj jeszcze trochę wrzucę na luz, a od jutra staruję z nowymi pomysłami i taboretem, który chwilowo odpoczywał:))
       Czasami muszę się porządnie wymęczyć, uskuteczniając jakieś hardcorowe przedsięwzięcie, choć dla niektórych zapewne jest to bardzo dziwny sposób spędzania wolnego czasu:)) Kiedyś chodziłam po górach, a teraz w ramach relaksu maluję sobie mieszkanie, bo na malowanie obrazów ciągle brakuje mi weny twórczej, mimo iż czytam "Drogę artysty" Julii Cameron... 
A to, co widać w tle - poduszki, zasłony i niektóre ozdóbki wykonałam własnoręcznie, jak na prawdziwą "rękodzielnicę" przystało:))

Pozdrawiam:)

Przeczytaj także

37 komentarze

  1. jak dla mnie to całkiem fajnie spożytkowany wolny czas:)
    a ściana z tapetą odjazdowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu za zrozumienie i miłe słowa:) Tapeta sama w sobie jest fajna, choć gruba i tłoczona....Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Tapeta rewelacyjna, super przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tapeta jest ciekawa, ale chyba nie nadawałaby się na cały pokój.... Dziękuję ślicznie:)

      Usuń
  3. Bardzo ładny pokoik uwielbiam niebieski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Osobiście nie byłam przekonana do tego koloru, ale skoro dziecię chciało, to ma:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Tapeta może nie hardcore, ale nieco ekscentryczna. Ważne że dziecko szczęśliwe. Chociaż jeśli chodzi o mnie to nie zawsze popieram wybory mojego synka, żeby nie wiem jak miał być przez to szczęśliwy. Raczej panuje zasada 'wilk syty i owca cala'. Pokój fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Popieram wybory dziecięcia, ale po cichu też stosuję zasadę "wilka i owcy". Tapeta jest ciekawa, ale myślę, że nie sprawdziłaby się na wszystkich ścianach, bo co za dużo, to niezdrowo:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. NO zuch kobita z Ciebie, Anetta.
    metamorfoza pokoju fiu fiu....
    A tapeta daje klimacik, oj sama bym tam poczytała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu:) Oj, teksty na tapecie są specyficzne - trochę XIX-wiecznych angielskich horoskopów, trochę psalmów, trochę almanachów.... Niektóre rzeczy można przeczytać, inne są mało czytelne. Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Piękny pokój, błękity zawsze najlepsze, a tapeta z książkami jest rewelacyjna. Nie raz zdarzało mi się tak właśnie spędzać wolny czas, więc popieram. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Justyno:) Wyszło nam takie małe pomieszanie stylów, ale wygląda to całkiem dobrze. Tapeta jest gruba, tłoczona i interesująca...Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam słowo drukowane w każdej postaci, więc bardzo by mi pasowała taka tapeta:) Pokoik wygląda bardzo fajnie i najważniejsze że mieszkańcowi się podoba. A usługi malarskie też świadczysz? Poszukuję malarza:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:) Najpierw zaszpachlowałam ubytki, zmyłam stare powłoki, pociągnęłam ściany preparatem antygrzybiczym na wszelki wypadek i przystąpiłam do malowania. Darowałam sobie grunt (primer), bo wiedziałam, co wcześniej miałam na ścianach...Jestem wyposażona w sprzęt malarski niczym zawodowiec:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Bardzo fajnie wyszedł kącik czytelniczy - tapeta pasuje w tym miejscu, co do niebieskiego podoba mi się u kogoś ;) mój syn (14 lat) też miał "zajawkę" na ten kolor, ale przekonałam go do bardziej ciepłych kolorów, córka (7 lat) za to wymusiła na mnie kolor różowy w swoim pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Oj, też miałam fazę różowego pokoju - wytrzymałam 3 miesiące, a potem ojciec długo walczył z wściekłym "różykiem", który wyłaził nawet spod tapety:)) Mam podobne zdanie do Twojego na temat kolorów:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Tapeta super :) Dobrze że przyszłe pokolenia chcą czytać :)) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Czytać lubimy, choć odchodzimy od tradycyjnych książek na rzecz elektronicznych z przyczyn technicznych, czyli braku miejsca w domu na regały z książkami...Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. No ja jakoś próbuję się przekonać do wersji elektronicznej ... ale jakoś nie mogę. Brakuje mi zapachu farby drukarskiej :)) Przekonam się może jak do czytników będą dołączać zestawy zapachowe ;)) Gromadzę więc co cenniejsze (do czego wracam), a resztę puszczam w świat wśród znajomych :)) ... taki bookcrossing :))

      Usuń
  10. W takim kąciku sama bardzo chętnie odpoczęłabym z książką w ręce:)) Brawo za wykonanie!!

    OdpowiedzUsuń
  11. W młodosci też chciałam mieć taki pokoik, bo właśnie niebieski a nie róż to mój ulubiony kolorek. Tapeta bardzo ciekawa.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja miałam bardzo krótką fazę na róż - po 3. miesiącach kolorek obrzydł mi na długie lata:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Mama do zadań specjalnych :) Ja nie podjęłabym się malowania pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam wprawę we wszelkich pracach remontowych:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Podziwiam za malowanie, zasadniczo nie zabieram się za takie sprawy, bo gdybym raz pokazała, że mogę to zrobić sama........aż się boję myśleć. Tapeta rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to doskonale - najgorzej pokazać, że coś się umie zrobić... Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  14. Świetnie pokój wygląda - najważniejsze, że w zgodzie z pragnieniami mieszkańca :)
    Maluję sama i wiem, jaka to męcząca praca. A jak pomyślę o moich sufitach, na wysokości 3 metrów...brrr.
    Miłego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Moje mieszkanie ma 2.7 m wysokości, więc też trochę ponad standard:)) Ale 3. metry to już prawie prace na wysokościach:)) Też nie lubię sufitów i tych pasków pod sufitem, ale co zrobić... Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Swietna tapeta:) tez sie przynierzan do samodzielnego malowania ale to jeszcze czas...:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Powodzenia w realizacji zamiaru:)

      Usuń
  16. Też mam ten kolorek u siebie, ostatnio uwielbiam turkus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek jest naprawdę fajny:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Świetna tapeta nie dziwię się, że tak przypadła Twojemu synkowi do gustu :) kolorystycznie malowanie wyszło zgrabnie :) coś wiem o autoremontowaniu przestrzeni ;) sami malowaliśmy nasze poddasze :) jakiś czas temu jedna ściana została pomalowana na niebiesko-morsko, a druga na alpejskie łąki ;) Pozdrawiam serdecznie i gratuluję zapału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) W remontach jestem zahartowana od najmłodszych lat, bo zawsze pomagałam ojcu i w malowaniu, i w tapetowaniu...Wtedy to była rozrywka - umazać się farbą od stóp do głów:)) Fajne kolorki wybraliście - takie energetyczne. Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award