Chusta z historią w tle

12:52:00

           Lato spowodowało spadek mojej wydajności czytelniczej, ale zapewne większość ma podobnie:)) Ostatnio czytałam "1000 lat wkurzania Francuzów" Stephena Clarke'a, który zasłynął serią "Merde". Jak sam tytuł sugeruje nie jest to żadna rozprawa naukowa z zakresu historii, nie jest to również proza popularnonaukowa. Czym zatem jest ta książka?

 Według mnie to satyra historyczna, w której opowiedziane są  z nieco przymrużonym okiem 1000- letnie dzieje trudnych relacji między trzema nacjami - Anglikami, Francuzami i Normanami. Wiem, brzmi to jakoś strasznie i zniechęcająco, ale zapewniam, że styl Clarke'a  powoduje, iż z uśmiechem na twarzy będziemy przedzierać się przez kolejne zawieruchy dziejowe szalejące w Europie Zachodniej. Ponieważ autor rzetelnie lub nieco mniej rzetelnie brnie przez te wszystkie stulecia, zasypując czytelnika żarcikami, specyficznym poczuciem humoru, ciekawostkami obyczajowo-historycznymi, więc trudno w kilku zdaniach streścić taki solidny kawał historii. 
Może wspomnę o czasach średniowiecza - Clarke bazuje na tzw. tkaninie z Bayeux, która liczy sobie ponad 70 metrów haftu (!) i przedstawia poczynania Wilhelma Zdobywcy m.in. w Anglii ze słynną bitwą pod Hastings w roli głównej (1066r).
 ( źródło Wikipedia )
Dowiadujemy się, iż Wilhelm nosił mało chlubny przydomek Bękart, bo pochodził z nieślubnego łoża, a jego matka pochodziła z rodu garbarzy cuchnących psimi odchodami (!), których używano do garbowania skór...Z zainteresowaniem czytamy, jak Wilhelm ruszył w 400 - kilometrową konną podróż do zamku narzeczonej. Gdy przybył na miejsce, rzucił się na dziewczę i zdobył je bez zdejmowania ostróg (!)  w sensie dosłownym. Tatuś dziewczęcia od razu zgodził się na wszystkie warunki Wilhelma, bo uznał, że skoro zgarnął z marszu córkę, to tym bardziej jego ziemie są w niebezpieczeństwie. Małżeństwo z Matyldą uchodziło za szczęśliwe, pomimo iż dla nauczenia żony moresu ponoć Wilhelm przeciągał ją za włosy ulicami miasta. Jako ciekawostkę dodam, iż Wilhelm uchodził w swoich czasach za prawdziwego wielkoluda, bo mierzył ponad 180cm (!), ona zaś miała ledwie 130cm wzrostu... Ze zdziwieniem dowiadujemy się o przysmaku, za jaki uchodził  pasztet z minogów i królewskiej śmierci z przejedzenia się tym "smakołykiem". A autor po cichutku zastanawia się, czy Francuz naprawdę może umrzeć z przejedzenia...
Daty, wydarzenia, ludzie tworzą historię, która u Clarke'a pełna jest subiektywizmu, bo w końcu autor jest Brytyjczykiem, ale nie szczędzi też własnych pobratymców.
Czasami gubiłam się w zawiłościach genealogicznych rodów, dlatego sądzę, że przydałby się jakiś aneks z  drzewami genealogicznymi, żeby czytelnik mógł naocznie stwierdzić, kogo już zna i kto z kim jest spokrewniony, ale to tylko taka moja sugestia.
Książka na pewno nie spodoba się każdemu, kto po nią sięgnie, ale myślę, iż wielu osobom uświadomi, jak niewiele wiemy o historii Europy Zachodniej, podobnie jak mieszkańcy Zachodu niewiele wiedzą o naszych perypetiach i zawiłościach historycznych... 
       A teraz o Maluce Bei Schmidt - przyznam się, że ta chusta naprawdę mnie wymęczyła, szczególnie tą wąską bordiurą. Zniechęcało mnie te 20 oczek, więc przy każdej nadarzającej się okazji rzucałam robótkę w kąt. Kiedy ukończyłam długi, wąski ozdobny pas, zaczęły się rzędy skrócone, które na szczęście przerabia się dość szybko. Bardzo podoba mi się łańcuszek utworzony z oczek brzegowych, przy których na początku musiałam się nieco pilnować, aby przerabiać je zgodnie z zaleceniem autorki, ale warto było stosować się do instrukcji. Może jutro skończę chustę...

       Wpis wędruje na wspólne czytanie i dzierganie u Maknety (banerek na pasku bocznym).

Pozdrawiam:)

Przeczytaj także

36 komentarze

  1. Historycznie zabrzmiał początek posta, ale bardzo ciekawie zrelacjonowałaś te odległe lata.
    Chusta wygląda bardzo ciekawie, te ząbki wykańczające całość, są obłędne; warto korzystać z gotowych schematów do takich prac, bo efekt przechodzi wszelkie wyobrażenia., i ten cudny kolorek.
    Pozdrawiam.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu za miłe słowa:) Te ząbki nabiorą wyrazu po zblokowaniu, ale brzeg już teraz wygląda ciekawie. Zgadzam się z Tobą, że gotowe wzory bywają naprawdę świetne:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Kiedyś nastaną czasy, że zapragnę książek historycznych ale chyba jeszcze nie teraz ;)
    Bardzo podoba mi się odcień jaki wybrałaś dla tej chusty :) Trud jaki wkładasz w wykonanie jej na pewno zaoowocuje pięknym dziełem, pięknie zapowiada się ten brzeg. Mam nadzieje, że teraz będzie Ci się lepiej dziergać :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci spokojnego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julio:) Zbliżam się do końca - nareszcie:)) Tylko troszkę się obawiam, że chusta będzie w wersji mini - obym się myliła...Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Bo historia, jak matematyka:), jest szalenie ciekawa, pod warunkiem, że jest dobrze podana. Chusta zapowiada się ślicznie i ma niesamowicie piękny kolor. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twoja opinia nt. matematyki i historii:) Coś w tym stwierdzeniu jest...Chustę skończyłam i odetchnęłam z ulgą:)) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Mam Malucę w zbiorach 'do zrobienia', ale nie przebrnęłam przez opis tej ozdobnej plisy. Gratuluję. Pięknie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Intensywnie Kreatywnej filmik z Maluką, myślę, że może warto tam zajrzeć. Ja przez swoją już przebrnęłam i naprawdę nie ma tam nic skomplikowanego poza tymi oczkami brzegowymi, które przerabiam inaczej...Dziękuję :)

      Usuń
  5. Chusta wygląda ślicznie! Zamierzam się od jakiegoś czasu na tę włóczkę, ale cały czas się waham...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 3. chusty z tej mieszanki bawełny i bambusa i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z Nako. Ładnie się blokuje, jest miła w dotyku, ale trochę farbuje w praniu...I ma duży wybór kolorów:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Wiesz co... Zaciekawiła mnie ta książka, może po nią sięgnę. Gdy studiowałam miałam wykłady z historii Polski, a prowdzący je pasjonat historii wszystko podawał właśnie w takiej nieco satyrycznej formie, co i rusz dodając informacje, których w oficjalnych podręcznikach trudno szukać, więc może i ta książka przypadnie mi do gustu.

    A teraz odpowiedź na komentarz u mnie - "kotełko" to wymyślony przeze mnie zlepek dwóch słów - "kot" i "pudełko" Słowa "koteł" i "pieseł" nie występują w słowniku żadnego z dzieci z mojej rodziny.

    Co do "ciasteczek" to to drugie wstawia czasami blogger, ale nie zawsze się ono pojawia, dlatego nie usuwam tego, które sama wstawiłam.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka naprawdę pełna jest takich ciekawostek od średniowiecza aż do historii najnowszej. Oczywiście, nie wszystkie rozdziały wzbudzały mój entuzjazm, ale ogólnie - warto przeczytać:) Z tymi ciasteczkami jest tak, że przedwczoraj google wstawiło u wszystkich pasek z informacją o plikach cookes, zgodnie z jakimś przepisem UE i zapewne tak już zostanie... Zdrowiej szybciutko:)

      Usuń
  7. Chusta będzie piękna już ją widzę oczyma wyobraźni, a książką wydaje się być interesująca. Historię w takim wydaniu jestem w stanie przyjąć ;)
    Pozdrawiam i pomyślności w dzierganiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chustę skończyłam, wydaje się jakaś mała, ale trudno - będzie taka, jaka jest. Już nic nie będę zmieniać. Trochę się martwiłam, czy u Ciebie wszystko w porządku...Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  8. Ciekawe:) mój luby uwielbia książki historyczne, mnie to raczej ta chusta zainteresowała. A ja wciąż nie umiem ani na szydełku, ani na drutach..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Druty opanowałam dawno temu i dość bezboleśnie, natomiast szydełko ciągle mnie zadziwia:)

      Usuń
  9. Chusta już teraz wygląda przepięknie :) Po bordiurze teraz to już szybko pójdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - poszło szybko z resztą chusty:) Już się suszy...

      Usuń
  10. Chusta jest piękna a kolor włóczki to mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wciąż powtarzam, że nie lubię historii, ale nieustannie ulegam tego typu książkom :). Wpisuję ją na listę "do przeczytania". Maluka jest śliczna... no i oczywiście też ją mam na kolejnej długiej liście "do wydziergania" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej lubię historię, ale czasami trafiam na dzieła historyczne całkowicie niestrawne... To wkurzanie Francuzów jest klasyczną satyrą, ale pełną ciekawostek i to jest zaletą tej książki. Chusta już zblokowana, więc rozmyślam nad następną:)

      Usuń
  12. Zachęcająco odpisałaś treść książki. To świetnie, że przebrnęłaś przez border. Teraz to już poleci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, poleciało szybciutko, bo chusta już jest skończona, uprana i upięta:)

      Usuń
  13. Chusta i jej kolor miodzio :)
    Mam nadzieję, że po blokowaniu już nie jest mała. Moja Maluka właśnie z tego powodu chyba pójdzie do prucia... niestety nie noszę jej, bo jak na mój gust za mała wyszła. Ale zanim ja spruję, pokażę, że w ogóle zrobiłam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Skończyła chustę, zblokowałam i nadal wydawała mi się jakaś mała, więc sprułam do borderu i dorobiłam 8 ząbków... Jak teraz będzie taka mała, to chyba się z lekka wkurzę:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Zachęciłaś mnie do tej książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ciekawa, choć wymaga nieco uwagi przez te wszystkie genealogiczne zawiłości:)

      Usuń
    2. I to coś dla mnie :) Ja teraz zamówiłam sobie "Cesarzowa wdowa Cixi. Konkubina, która stworzyła współczesne Chiny". Już parę pozycji o niej czytałam, fascynująca kobieta.

      Usuń
  15. Piękna pewnie ta chusta, bo z tego co wdać to jest zjawiskowa - szukam wzoru na chustę ,może masz coś ładnego? pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dusiu za miłe słowa:) Robię z darmowych wzorów z Raverly, niektóre są tłumaczone na polski, inne nie. Myślę, że wiele inspiracji łącznie z tłumaczeniami niektórych chust znajdziesz na stronie Intensywnie Kreatywnej. Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Opis książki brzmi wielce zachęcająco, może sięgnę kiedyś w przszłości gdy będę mieć ochotę na coś lekkiego i do pośmiania się :)
    Chusta zapowiada się super! I ten kolorek włóczki... mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Książka, mimo że historyczna, pokazuje historię z innej perspektywy niż ta, którą znamy ze szkolnych podręczników. Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Chusta wygląda ślicznie ja też nie przepadam za długimi wyrobieniami na drutach, szczególnie cienką włóczką. Dlatego na lato i dla ażurów przerzucam sie na szydełko. Zrobiłam kilka naprawdę niezłych cudeniek w ten sposób ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Ja -niestety- za bardzo biegła w szydełkowaniu nie jestem, ale może kiedyś, w przyszłości zrobię jakąś chustę...Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award