Falstarty i Maluka

11:40:00

         W tym tygodniu zaliczyłam dwa powieściowe falstarty, więc trudno napisać pochlebnego czy ciekawego o powieściach, które mnie po prostu rozczarowały... Ostro wystartowałam z czytaniem i wróciłam do bloków startowych z nietęgą miną. 
      Zaczęłam od kolejnej powieści Ch. Link - "Wielbiciel" ma mocne wejście, oczywiście z makabryczną zbrodnią na pierwszym planie, ale po około 1/5 książki straciłam przyjemność czytania, bo niestety uświadomiłam sobie, kto stoi za tą misternie uknutą intrygą... Powieść dokończę, ale dreszcz emocji minął bezpowrotnie.
       Potem sięgnęłam po debiutancką powieść Marty W. Kaszubowskiej "Zapach tytoniu" i z wrażenia złapałam się za głowę. Fabuła oparta jest na historii starej jak świat, a mianowicie na poszukiwaniu miłości i wyborach związanych z targającymi główną bohaterkę sprzecznościami. Początek zapowiadał się całkiem dobrze, ale im dalej w powieść, tym gorzej - nie ze względu na mało oryginalny pomysł, ale ze względu na stosunkowo ubogi język, konstrukcję dialogów, sposób prowadzenia narracji, bohaterów dziwnie infantylnych... Powiem szczerze, czyta się tę powieść naprawdę lekko, ale nie mogłam wyzbyć się wrażenia, iż napisało ją nastoletnie dziewczę - nie bardzo wiedzące, co zrobić z szalejącymi hormonami i budzącą się kobiecością, miłością i pożądaniem. Jak dla mnie książka nieszczególna, ale wiadomo - każdy ma inny gust. Może komuś się spodoba na letnie wieczory.
Trzecia książka zapowiada się nieco lepiej, ale o niej więcej napiszę za tydzień - autora znam, więc wiem, czego mogę się spodziewać:)
      Dłubię tę Malukę  i nie chcę za bardzo narzekać, ale robienie zaledwie 20 oczek jest dość męczące, zanim się "rozpędzę" rządek się kończy... Zrobię 12 rządków, czyli jeden "ząbek" w chuście i tracę chęć na dalsze dzierganie. Wzór jest prosty i powtarzalny, a jednak ozdobną bordiurę - robię i robię, i końca nie widać... Przesadzam - widać koniec, bo połowę mam już zrobioną:)) Pewnym utrudnieniem jest też ciągłe pilnowanie się, aby oczka brzegowe przerabiać zgodnie z zaleceniem autorki, czyli Bei Schmidt.
Wpis wędruję na wspólne dzierganie i czytanie u Maknety (banerek na pasku bocznym).

Pozdrawiam:)

Przeczytaj także

37 komentarze

  1. Też robiłam Malukę i miałam identyczne odczucia ;)
    Co gorsza, narobiłam tych ząbków więcej niż w "przepisie", a i tak wyszła za mała jak na moje potrzeby :/
    Z niecierpliwością czekam na Twoją gotową chustę, bo kolor jest super :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiam, czy zrobić więcej tych ząbków, czy pozostać przy ilości z opisu, bo na kilku zdjęciach widziałam tę chustę i rozmiary były różne - od malutkich (takich XS) do całkiem sporych...Pewno jutro będę musiała podjąć decyzję:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Jeśli o mnie i o moje upodobania chodzi, to zawsze się sprawdza, że lepiej więcej niż mniej ;)

      Usuń
  2. karta od Ciebie doszła do mnie, dzięki serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info:) Karta jest trochę z przymrużeniem oka i własnoręcznie malowana, ale myślę, że jest o.k.

      Usuń
  3. Ja mam teraz na drutach i własnych kolanach cały sweter (dziergam drugi rękaw) i marzę o tym, żeby mieć na drutach coś malutkiego :). 35 stopni w cieniu! Chyba pomyślę o Maluce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci z tym swetrem na kolanach podwójnie ciepło:) Faktycznie na upały można polecić dzierganie Maluki - przynajmniej w pierwszej fazie, bo potem oczek przybędzie...Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Z lekturami tak bywa. Nie zawsze trafia się w dziesiątkę, ja cierpię nad Norą Roberts. Ja nad maluką na razie się zastanawiam. Czy zacznę robić? Oto jest pytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam sporo i powiem szczerze, często dość krytycznym okiem spoglądam na warsztat pisarski danego autora, bo takie mam wykształcenie:)) Za Norą Roberts nie przepadam - przeczytałam chyba dwie pozycje i na tym skończyła się nasza znajomość.Właściwie to nawet nie pamiętam dlaczego...Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. "Koronkowa robota" ma to do siebie, że bywa nużąca, ale efekt zapowiada się świetnie. Muszę spróbować skorzystać z tableta jako czytnika, jakoś do tej pory wolałam szeleszczące kartki papieru, ale może czas się przestawić;)
    Morskie podkładeczki z poprzedniego posta są prześliczne:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez większą część swojego życia byłam zagorzałą zwolenniczką papierowych książek, ale od kiedy mam kindla, to zmieniłam zdanie m.in. ze względu na wygodę - ekran jest podświetlany, mogę regulować wielkość czcionki, mogę korzystać ze słowników językowych, mogę sprawdzać linki z książki... Ten mój czytnik ma tyle zalet, że po prostu zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ostatnimi czasy jedyną "rzeczą" którą"czytam" to opisy kolorów mulin do haftu ;))) także zazdroszczę tej chwili z książkami :)) No i jak widać na powyższym obrazku szykuje się kolejny ładny wyrób dziewiarski ... czekam na efekty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje się wyrób, ale pewno na przyszły tydzień:)) Ostatnio byłam w pasmanterii i oniemiałam z wrażenia patrząc na ilość i cudowne kolorki mulin...Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Podziwiam takie prace, które są dla mnie czarna magią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izabelo:) Ja również podziwiam Twoje hafty, bo są piękne:)

      Usuń
  8. Kolejna ta sama chusta którą mam w planie, wygląda jakbym kopiowała Twoje pomysły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są popularne wzory, więc sobie dziergamy:)) Jak robię te 20 oczek bordiury Maluki, to myślę o Twoim obrusie, gdy osiągnie ponad 3 tysiące oczek i już nie narzekam na wąską pliskę chusty... Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Wzór prezentuje się arcy misternie wcale się nie dziwie, że praca postępuję subtelnie ;)

    ..zaś jeśli chodzi o literaturę debiutancką to z nią różnie bywa, niektórzy autorzy okazują odkryciem i potrafią poruszyć tłumy inni całe życie szlifują warsztat i nawet po n-tej wydanej pozycji pozostawiają niedosyt albo nikłość polotu :)

    Inna bajka to fakt, że są sławetne gusta i guściki vel każda potfffora znajdzie swego amatora :D Na pewno obie, z pośród prezentowanych przez Ciebie pozycji zyskała swoje grono wiernych odbiorców i wpisała się mentalnie.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zwolenniczką teorii, że każda potwora znajdzie amatora:)) "Wielbiciel" ma zbyt oczywiste rozwiązanie, dlatego stracił aurę tajemniczości. A debiut - no cóż... może kogoś oczarował, mnie -niestety- nie. Wzór chusty jest prosty, ale po prostu nudny:)) Pozdrawiam Julio:)

      Usuń
  10. Też nie lubię kiedy trzeba powtarzać dużo rzędów, nawet krótkich, jakoś to mi się nudne wydaje. Ale dziergaj, dziergaj, bo chusta w takim kolorze na pewno będzie cudna.
    Ch. Link zaczęłam czytać tylko jedną książkę Dom sióstr, ale mnie zupełnie nie wciągnęła, a tyle się jej naszukałam, a potem oglądałam film w tv i jakoś nie chce mi się wracać do tej książki i do tej pisarki w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz - mnie "Dom sióstr" nie wciągnął od pierwszego podejścia. Jeśli zechcesz dać drugą szansę Ch.Link, to może spójrz na "Echo winy" albo "Ostatni ślad" :) Mam wrażenie, że już się "nasyciłam" twórczością tej pisarki. Muszę znaleźć sobie nowego autora :)) Mam nadzieję, że jutro skończę tę bordiurę i chusty zacznie przybywać. Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Ja na razie tylko patrzę na tę chustę. I podziwiam, że się za nią wzięłaś. Mnie naprawdę nużą takie wzory, ale już zrobioną pewnie chętnie bym przyjęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, że będzie to szybka chusta zrobiona w 3 dni. Niestety, ale naprawdę tę wąski pasek jest nużący i zniechęcający...Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. chusta zapowiada się ciekawie czekam może uda ci się skończyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda się skończyć - to tylko kwestia czasu:))

      Usuń
  13. Zajrzałam do wcześniejszych wpisów - oba decou-komplety, i morski, i paryski, są prześliczne. Podziwiam Cię za domalowywanie nieba podkolorowanie serwetek, tym bardziej, że malowanie nigdy nie było moją mocną stroną. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Maluję od dziecka - nawet z jakimiś tam niewielkimi sukcesami, ale obecne moje mieszkanie trochę mnie ogranicza, bo przy dziecku, ciekawskim psie i łażącym wszędzie żółwiu trudno się rozłożyć ze sztalugami, olejami, rozpuszczalnikami, pędzlami, ścierkami...Nagle robi się bardzo tłoczno:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Niestety z książkami tak jest, że nie zawsze się trafi na jakąś dobrą. Jakiś czas temu też zaczęłam chyba ze dwie czy trzy książki i po paru stronach rzuciłam je w kąt.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytam - metodą prób i błędów. Najczęściej trafiam w coś ciekawego, ale zdarzają się takie wpadki:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. A moze okaze sie, ze za zbrodnia stoi kto inny, bo czasami tak tez w ksiazkach bywa, ze po 1/5 mamy juz wytypowanego morderce, a na koncu okazuje sie, ze jest nim ktos inny. Sliczna jest ta chusta, i pewnie warto sie przemeczyc, by miec cos tak niesamowitego. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Niestety, moje typowanie było trafne, ale przeczytam resztę książki, bo chcę poznać motywy działania bohatera...Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Bordiura piękna, chusta będzie cudnie zakończona. Ciekawa jestem całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Barbaro:) Właściwie to tylko ta bordiura jest elementem ozdobnym - reszta chusty jest gładka. Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Z każdą odsłoną podoba mi się co raz bardziej Maluka i chętnie też bym wydziergała podobną.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluka jest ładną i popularną chustą, więc zachęcam do zrobienia jej, skoro masz ochotę:) Miłego dnia:)

      Usuń
  18. Ha! Czasem takie małe twory robi się dłużej niż jakąś wielką płachtę dziewiarską. Powodzenia i cierpliwości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Twoja opinią:) Dziękuję ślicznie:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award