Kotka z nalewką cytrynową

18:33:00

     Patrzę na to moje zielone cudo i naprawdę jestem zadowolona z tej majowej kociej pięknoty:)
Dzisiaj przedstawiam koteczkę -po raz kolejny- kuchareczkę. Jak pozostałe koty zrobiona jest z wypieczonej masy solnej, którą potem oszlifowałam i pomalowałam farbami akrylowymi.

 Poniżej tył kotki - również elegancko obmalowany z najmniejszymi detalami:)
 Ubrana jest w tradycyjny fartuszek z falbankami, guzikami, kokardami...
 W łapkach trzyma słój z nalewką cytrynową, bo to żółte w środku to cytryna:))
 Oczywiście ubrana jest w staromodną sukieneczkę w drobne kwiatki ręcznie malowane. Naprawdę malowanie każdego płateczka z kwiateczka działa na mnie relaksująco...Po prostu skupiam się na pędzlu, farbie i kocie ...i maluję...
A tu patrzy na nas swoimi zielonymi oczkami. Aż chce się zapytać "Czy te oczy mogą kłamać?".
Jak widzicie inspiracją do tych słoików, którymi ozdabiam moje koty, jest fartuszek i ręczniki kuchenne, które kupiłam kilka tygodni temu w biedronie. Zakochałam się w tym "słoikowym" wzorze od pierwszego wejrzenia:))

     Myślałam, że do jutra skończę letni szal pokazywany w poście Żółw, książka i szal, ale nie zdążę, bo zostało mi jeszcze ok. 30 cm, czyli całkiem sporo.
Dzisiaj próbowałam zrobić jakiś transfer, ale nie jestem zadowolona z efektów, więc na razie nic nie pokazuję, tylko ciągle próbuję... Jedynym efektem tych eksperymentów jest to, że kuchnia śmierdzi nieziemsko lawendą i rozpuszczalnikiem nitro, i już sama nie wiem, co gorsze:)))

Kotka wędruje na Linkowe Party u Diany


Pozdrawiam:)


Przeczytaj także

46 komentarze

  1. Kolejny piękny kotek i to jeszcze w pięknym zielonym kolorze:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny piękny kotek i to jeszcze w pięknym zielonym kolorze:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ten zielony kolor jest tak energetyczny, że nie mogłam się jemu oprzeć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Wiosennie nawet w kotach- uroczy , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pora roku, że nawet koty się zazieleniły:) Dziękuję:)

      Usuń
  4. koteczek cudny i bardzo wiosenny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie:) Pozdrawiam wiosennie:)

      Usuń
  5. Ale śliczna kotka :) ta kolorystyka też mnie urzekła, jest taka wiosenna i radosna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widząc za oknem morze zieleni, aż się chce jej jeszcze więcej:) Pozdrawiam ślicznie:)

      Usuń
  6. Kocia ślicznotka, piękna dekoracja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Pozdrawiam ślicznie:)

      Usuń
  7. I w kolorach idealny do mojej kuchni :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mojej też pasuje:)) Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Urocza kotka - sukienkowe kwiatuszki podziwiałam już na ostatniej - i nie dziwię się ,ze ich malowanie to relaks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz kolejny dziękuję:) Nie mogłam oprzeć się tej zieleni, stąd taki intensywny kolorek:)))

      Usuń
  9. Kotek odlotowy:) Słodziutki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Cudowny kotek! Podziwiam Cię, że ogarniasz masę solną:) Dla mnie zrobienie jakiejś figurki a co dopiero pomalowanie w takim stylu - toż to majstersztyk! Piękne:) Pozdrawiam, Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa solna jest wdzięcznym i przewidywalnym tworzywem, dlatego lubię robić z niej różne rzeczy. Ostatnio robię transfery i tu niestety - nigdy nie wiadomo, co wyjdzie:)) Dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  11. Kotka śliczna !!! Myślałam, że to uszyta z materiału ?! Ale się dałam nabrać !!! Jest naprawdę bardzo ładna . Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Lubię produkcje z masy solnej, bo praktycznie można stworzyć wszystko, co się wymyśli....Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ciągle ćwiczę te oczka i za każdym razem wychodzi coś innego:))

      Usuń
  13. Nie da się ukryć, że ma w sobie coś z troskliwej mamy, babci.... a naleweczką nie pogardzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Nalewka w słoiku to taka nowość kuchenna. Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Ojej, śliczniutka koteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Subciowa- powiedziałaby moja córka. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie da się do tej zielonej dziołchy nie uśmiechnąć :D Od razu widać, że optymistka! ;)
    Pozdrawiam, no i oczywiście zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - ta zieleń jest i energetyczna, i optymistyczna:) Dziękuję ślicznie:)

      Usuń
  17. Kotka ma oczy takie, że Kot w Butach ze Shreka chowa się ze swoim spojrzeniem! Świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Ćwiczę te kocie oczęta, ale za każdym razem wychodzą inne, więc nie ma dwóch kotów podobnych do siebie:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Piękna kocina :-) Faktycznie ta zieleń dodaje energii - pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeuroczy kotek ♥ pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i również pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  20. Śliczna. Jaka misterna robota. Dopracowana w najmniejszym szczególe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że kocica spodobała się Tobie :) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie:)

Popularne posty

Liebster Blog Award

Znalezione obrazy dla zapytania liebster blog award